Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Potrzebujesz porady lub umowy? +48 799 030 205

Czy hodowca odpowiada za wszystko? Kilka słów o rękojmi w wersji 2.0

Agnieszka Łyp-Chmielewska25 sierpnia 20208 komentarzy

Długi czas nosiłam się z zamiarem dodania kolejnego szerokiego wpisu na temat rękojmi. Dziś nadszedł czas opublikowania – czy hodowca odpowiada za wszystko? Kilka słów o rękojmi w wersji 2.0.

Odsyłam was do pierwsze wpisu z zakresu rękojmi, który do dnia dzisiejszego cieszy się największym zainteresowaniem na blogu – Czy hodowca odpowiada za wszystko – kilka słów o rękojmi

Rękojmia, czyli odpowiedzialność za wady fizyczne psa

Wielu hodowców w dzisiejszych czas dostaje ciarek na samą myśl o rękojmi. Nim do niej przejdziemy zacznijmy jednak od początku. Ustawa o ochronie zwierząt wskazuje nam, że do psa odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy jak o rzeczach. Wielu z nas hodowców nie zgadza się z powyższa definicją. Nasze psy i szczeniaki nie są dla nas rzeczami, a członkami rodziny. Obecnie pozycja psa ewoluowała w społeczeństwie – zarówno przez hodowców jak i nabywców traktowane są jako członkowie rodziny, najlepsi przyjaciele. Niestety, nasz ustawodawca jeszcze tego nie dostrzegł. Co dla nas oznacza taka regulacja? Nic innego jak fakt, że do psa znajdują odpowiednio przepisy jak o rzeczach. Oczywistym jest, że psa nie można zniszczyć tak jak długopisu, ale oznacza to, że pies stanowi własność w rozumieniu prawa cywilnego – jest rzeczą ruchomą.

Zapytacie, jakie są tego skutki dla nabywcy i hodowcy, a więc następujące:

  • do sprzedaży psa zastosowanie znajdują przepisy prawa cywilnego z zakresu sprzedaży,
  • pies jest rzeczą ruchomą i objęty jest prawem własności,
  • do sprzedaży psa zastosowanie mają również przepisy z zakresu rękojmi, czyli odpowiedzialności za wady fizyczne.

Rękojmia zdefiniowana jest w kodeksie cywilnym w art 556 kodeksu cywilnego:

Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).

Jak należy rozumieć rękojmie w świcie kynologicznym? Jako choroby, które są wadami psa.

Rękojmia w kynologii czyli choroby psa

Kodeks cywilny nie precyzuje czym są wady fizyczne i jak należy je rozumieć Tym samym pozostawia szerokie możliwości interpretacyjne. Podpowiedzią jest art 556 ze znaczkiem 1 kodeksu cywilnego, który wskazuje jak należy rozumieć wady fizyczne:

§ 1. Wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli:
1)
 nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;
2)
 nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór;
3)
 nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;
4)
 została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.
Mając na uwadze treść przepisu, wadami fizycznymi psa w szczególności będą jego choroby. 

Czy ponosimy odpowiedzialność za wszystko jako hodowcy?

Przepisy prawa wprost wskazuję, że “sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili.” I tutaj pojawia się kolejna zagadka dla nas jako hodowców i nabywców 🙂

Mając na uwadze ten przepis przyjąć należy, że hodowca ponowi odpowiedzialność wyłącznie za wady (choroby), które istniały w chwili wydania psa (nawet jeśli były one niewidoczne) lub powstały z przyczyny tkwiącej w nim w tym samym czasie. Zapytacie a jakie to mogą być choroby? Wydaje się, że odpowiedz na to pytanie jest dość prost,a jednak zawiła – będą to choroby wrodzone lub genetyczne, ewentualnie takie wady które istniały w chwili wydania.

I tutaj dochodzimy do tematu rzeki, czyli odpowiedzialności za poszczególne choroby. Temat jest niezwykle złożony. Zawsze powinniśmy się kierować opinią przynajmniej dwóch lekarzy weterynarii. Od ich opinii początkowo uzależniamy odpowiedzialność, ostateczne zdanie będzie należało do biegłego lekarza weterynarii w trakcie procesu sądowego.

Rękojmia jako odpowiedzialność o charakterze absolutnym

Bardzo często spotykam się w praktyce z pismami od nabywców i ich pełnomocników, że rękojmia ma charakter absolutny i nie można jej wyłączyć.

Przyznam, że ja się z tym poglądem nie zgadzam. Kodeks cywilny wprowadza możliwość wyłączenia rękojmi w umowie sprzedaży. Zakazuje tego wyłącznie w relacjach pomiędzy profesjonalnym sprzedającym a konsumentem. W tym wpisie nie mogę zdradzić wszystkiego, a więc pozostawmy tematykę konsumenta i statusu hodowcy 😉

Reasumując – istnieją przypadki gdy możemy wyłączyć rękojmie w umowie sprzedaży 🙂 

Czas odpowiedzialności

Rękojmia obowiązuje dwa lata od dnia wydania psa. Jest to termin zawity, czyli w tym okresie nabywca zobowiązany jest do wystąpienia na drogę postępowania sądowego.

O terminach rękojmi szeroko pisałam we wpisie – Czas obowiązywania rękojmi z tytułu sprzedaży psa

*****

To na dziś tyle 🙂

Jeśli chcecie poczytać więcej o rękojmi to odsyłam do wpisów:

  1. Wymarzony pies ma wadę, czyli co dalej
  2. Trochę rozrywki w czasie epidemii – rękojmia w umowie sprzedaży
  3. Czy pies może być “rzeczą używaną” w świetle kodeksu cywilnego?
  4. Oświadczenie nabywcy o obniżeniu ceny sprzedaży psa z powodu wady fizycznej

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Anna 1 listopada, 2020 o 12:04

    Dzień dobry,
    Dostałam od hodowcy tekst umowy sprzedaży, czy poniższy wpis zabezpiecza mnie w przypadku ewentualnych wad ukrytych i fizycznych, lub takich co nie jestem w stanie ocenić w chwili odbioru szczeniaka:
    „Hodowca wydaje zdrowego psa, spełniającego warunki opisane w punkcie l i kwituje odbiór całej należności, jednocześnie informując, że wady w uzębieniu lub inne niewidoczne w momencie wydania psa , a także brak uzyskania oceny doskonałej na wystawie nie stanowią podstawy do zwrotu psa lub innych roszczeń z tego tytułu.”

    Punkt 1:

    Hodowca oświadcza, że będący przedmiotem niniejszej umowy pies jest po kontroli miotu (protokół do wglądu), odrobaczeniu i szczepieniach (w/g Książeczki Zdrowia Psa), wyposażony w metrykę lub rodowód i książeczkę zdrowia, jest zdrowy, w dobrej kondycji, stanowi jego własność i pochodzi z jego hodowli , jest wolny od wad prawnych oraz praw osób trzecich, że nie toczy się żadne postępowanie, którego przedmiotem jest ten pies i że nie jest on również przedmiotem zabezpieczenia.

    Nie chodzi mi absolutnie o ewentualne wadę w uzębienie, a tylko i wyłącznie zabezpieczenia przed najgorszymi scenariuszami.
    Z góry dziękuje za odpowiedź

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 2 listopada, 2020 o 09:54

    Dzień dobry Pani Aniu,

    bardzo dziękuje za komentarz.
    Skuteczność zapisu wyłączającego rękojmie zależy od wielu czynników – m.in. od tego czy nabywa Pani psa do hodowli oraz tego na jaką skalę hodowca prowadzi swoją hodowlę.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Anna 3 listopada, 2020 o 11:21

    Pani Agnieszko, dziękuję za odpowiedź.
    Po przeczytaniu wielu artykułów na Pani blogu:), wydaje mi się, że chodzi o zakup szczeniaka pełnowartościowego z możliwym przeznaczeniem hodowlanym.
    Hodowca prowadzi hodowlne psow rasowych 3 ras.
    Jestem osobą prywatną. Hodowca pytał mnie czy ewentualnie w przyszłości nie wykluczam wystaw (bo od tego uzaleznia dobór malucha do nas). Nie mówimy kategoryczne NIE, raczej chcemy mieć taką ewentualność, stąd ten zapis w umowie.

    Slyszalam wiele strasznych historii (piesek zmarl po 2 tygodniach z powodu niewydolnosc nerek albo na trzeci dzień z powodu pasożytów itp.) stąd moje pierwsze pytanie.

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 3 listopada, 2020 o 12:12

    Pani Aniu,

    wyłączenie rękojmi jest zawsze niekorzystne dla nabywcy.
    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Monika 25 listopada, 2020 o 14:36

    Dzień dobry Pani Agnieszko, mam pytanie: czy i w jaki sposób ograniczona jest kwota która może być egzekwowana od hodowcy z tytułu leczenia psa z wykrytą wadą genetyczną w okresie obowiązywania rękojmii? Mam na myśli sytuację w której hodowca jest chętny zwrócić cenę zakupu psa a nowy właściciel wybiera drogę egzekwowania kosztów leczenia od hodowcy. Z góry dziękuję za wyjaśnienie.

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 25 listopada, 2020 o 14:43

    Dzień dobry,

    dziękuje za komentarz.
    Przepisy prawa nie wskazują takiej granicy kwoty. Dochodzić można kosztów związanych z istnieniem wady w dowolnym zakresie jeśli tylko zasadnie się je wykaże.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Karolina 18 stycznia, 2021 o 13:07

    Dzień dobry Pani Mecenas,
    niestety jestem zmuszona wyrazić swoje poważne ubolewanie w związku z błędem na tej stronie, w którym twierdzi Pani, że “pies jest rzeczą ruchomą i objęty jest prawem własności”. Jest to stwierdzenie kardynalnie sprzeczne zarówno z ustawą o ochronie zwierząt (art. 1 ust.1 u.o.z. i art. 1 ust. 2 u.o.z.), jak i doktryną (por. M. Goettel “Sytuacja zwierzęcia w prawie cywilnym” 2013, M. Nazar “Normatywna dereifikacja zwierząt – aspekty cywilnoprawne [w:] Prawna ochrona zwierząt, red. M. Mozgawa, Lublin 2002, K.Kuszlewicz “Prawa zwierząt. Praktyczny przewodnik”) oraz orzecznictwem sądowym (por. wyrok NSA z dnia 3 listopada 2011r., sygn. akt III OSK 1628/11) dotyczącym znaczenia dereifikacji dla stosunków cywilnych.

    Nie, zwierzę nawet, wtedy, gdy jest przedmiotem stosunków cywilnych, nie jest rzeczą. Przepisy o rzeczach stosuje się jedynie odpowiednio.

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 18 stycznia, 2021 o 13:47

    Szanowna Pani Mecenas,

    dziękuje za komentarz.
    Blog ma na celu pomoc hodowcy psów rasowych oraz nabywcy psów rasowych.
    Nie rozwiązujemy tutaj szerokich problemów doktryny czy orzecznictwa a staram się w sposób jasny i klarowny przedstawiać sytuację prawną hodowcy oraz nabywcy.
    Jeśli wnikliwie przeczyta Pani moje pozostałe wpisy myślę, że bez wątpienia odnajdzie Pani idee mojego bloga, która jest znacznie odmienna aniżeli prowadzony blog przez Panią
    😉
    W związku z powyższym w wielu moich wpisach są wprowadzane pewnego rodzaju “skróty myślowe”, które mają być zrozumiałą treścią dla odbiorcy nie będącego prawnikiem.
    Z zainteresowaniem przeczytałam również Pani bloga, który dotyczy w przeważającej części ochrony praw zwierząt.
    Jednakże, że stosunkach cwyilnoprawnych przyjęcie powyższego skrótu jest w pełni akceptowalne.

    Liczę na kontakt ze strony Pani mecenas – myślę, że nasza rozmowa mogłaby być bardzo efektywna 😉
    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: