Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Potrzebujesz porady lub umowy? +48 799 030 205

Dietetyk zwierząt a prawo – krótki wywiad z Agnieszką Cholewiak-Góralczyk Surowe Kotki i Psy

Agnieszka Łyp-Chmielewska14 lipca 2022Komentarze (0)

Niedawno miałam przyjemność prowadzenia zajęć z prawa dla grupy adeptów przygotowujących się do wykonywania zawodu dietetyków zwierzęcych. Po zajęciach nasunęło mi się kilka myśli – między innymi ta, że dietetyka zwierzęca obecnie jest bardzo popularną usługą w świecie właścicieli psów i kotów.

Jednak czy Ktoś z was zastanawiał się kiedyś nad stroną prawną tejże usługi? Zapewne nie 😛 Dlatego macie mnie – ponieważ ja się nad tym zastanawiałam. Kilka moich uwag znajdziecie poniżej.

Dietetyk zwierzęcy a prawo

Usługa polegająca na usłudze dietetycznej dla psa czy kota jest niczym innym jak umową tzw. starannego działania. Dietetyk nie odpowiada za efekt, a zobowiązuje się według swojej najlepszej wiedzy sporządzić odpowiednią dietę dla pupila.

Oczywiście dietetyk będzie ponosił odpowiedzialność odszkodowawczą jeśli na skutek jego działań dojdzie do wyrządzenia jakiejś szkody – jednak to należałby jednoznacznie udowodnić.

Uważam również, że dietetycy prowadzący swoją działalność gospodarczą powinni posługiwać się umowami – masz pytania w tej kwestii napisz do nas Kontakt

Wywiad z Agnieszką Cholewiak-Góralczyk „Surowe kotki i psy”

Zaciekawiona tematem dietetyki zwierzęcej postanowiłam zadać kilka Pytań Adze z Surowych kotków i psów. No to miłej lekturki 🙂

JA: Bardzo Ci dziękuje, że znalazłaś dla mnie chwilę. Zacznijmy od zagadnień prawnych, w końcu są to blogi prawnicze „śmiech”.

Obecnie każdy może zostać dietetykiem zwierzęcym kończąc weekendowy kurs – jakie jest twoje zdanie na ten temat?

Agnieszka Cholewiak-Góralczyk (dalej: ACHG): Ba! Nie trzeba kończyć żadnego kursu – każdy może się tak nazwać. Śmieszy mnie pycha niektórych ludzi jeśli mam być szczera, że uważają że sobie poradzą bez włożenia odpowiedniego wysiłku w pracę nad swoją edukacją. Wiele takich osób tak szybko jak się szumnie ogłasza dietetykiem od psów i kotów tak szybko znika z rynku. To trudna robota, wymaga dużo liczenia, analizowania, czytania, doszkalania. Z wielu dziedzin. Nie ma tygodnia, żeby nie trafiały do mnie osoby po kontakcie z takim dietetykiem, który nawet nie potrafi policzyć, ile kalorii potrzebuje zwierzę, albo dla odchudzającego się kota zaleca dietę z boczkiem wieprzowym, która o 1/3 przekracza zapotrzebowanie energetyczne otyłego zwierzaka.

Ja: Czy w twojej ocenie zawód dietetyka zwierzęcego powinien być uregulowany prawnie?

 ACHG: To wszystko zależy od tego jak miałyby te regulacje prawne wyglądać. Zawód behawiorysty nie jest do tej pory uregulowany, a regulacja zawodu zoopsychologa jest mówiąc szczerze niewymagająca niczego. Więc jak ma to tak wyglądać to i tak to niczego nie zmieni. Z tego powodu powstał kierunek Dietetyka psów i kotów w Warszawie pod moim i Katarzyny Towalewskiej nadzorem – aby uczyć dobrych praktyk i budować społeczność przez osoby doświadczone, społeczność która sama będzie się kontrolować i reagować na patologię w swoim środowisku. Moim zdaniem jest to kluczowe oraz budowanie świadomości klientów, że to że ktoś się nazywa dietetykiem nie oznacza, że nim jest. Tak samo jak z zawodem behawiorysty. Rynek weryfikuje.

Ja: Teraz pytanie z mojej branży – czy uważasz, że wiedza prawna dietetyków zwierzęcych o wykonywanym przez nich zawodzie jest wystarczająca?

ACHG: Moja i moich uczniów dzięki Tobie myślę, że tak *śmiech*. Każdy kto poważnie zajmuje się tym tematem powinien wiedzieć, jak to wygląda od strony prawnej. Jeśli tego nie wie – jest naiwny i zdecydowanie nie przystosowany do tej działalności.

Ja: Bardzo lubię tematykę umów. Przygotowałam wiele umów dla Twoich studentów „śmiech”, ale czy z twojej wiedzy wynika aby dietetycy zwierzęcy w swoich praktykach stosowali umowy pisemne z klientami o świadczenie usługi?

ACHG: Raczej nie jest to rozpowszechniona praktyka, przynajmniej ja się nie spotkałam z tym.

Ja: Dietetyków nie obejmuje tajemnica zawodowa zgodnie z ustawą o zawodzie lekarza weterynarii, ponieważ pod tą ustawe nie podlegają, ale czy twoim zdaniem dietetyka zwierzęcego – nie pracującego w zakładzie leczniczym dla zwierząt – powinna obejmować tajemnica związana z pacjentami?

ACHG: Tak! Zdecydowanie. Pacjent to pacjent – nie można tego pomijać nigdzie.

JA: Odnośnie kwestii pranych i związanych z wykonywaniem zawodu dietetyka – czy będąc dietetykiem zwierzęcym spotkałaś się z hejtem w mediach społecznościowych? A jeśli tak to czy wiedziałaś jak sobie z nim poradzić?

ACHG: *śmiech* Siedzę w mediach społecznościowych od wielu, wielu lat. Jasne, że się spotkałam. Ja się już nie bawię w dyskusje z hejterami. Dostają jedno ostrzeżenie że w przypadku niezaprzestania hejtu sprawę przekierowuje do prawnika, a potem cóż – pismo od prawnika. Ludziom się wydaje, że są anonimowi w internecie, że mogą oczerniać i obmawiać. Nie wiedzą, że mogą z takiej głupoty być wiele lat ciągani po sądach a potem płacić, płacić, płacić….

Ja: To teraz Aga trochę pytań z „innej beczki”, czyli kilka zdań o Tobie i twoich wyborach zawodowych. Co skłoniło cię do zastania dietetykiem zwierzęcym?

ACHG: Moje własne zwierzęta i to, że nie wyobrażam sobie aby nie miały wszystkiego co najlepsze. Kocham je i są moją rodziną. Także – z potrzeby własnej, ale jak już zaczęłam się zagłębiać w ten temat to nie mogłam przestać i nie mogę przestać do tej pory….

Ja: Skąd na początku swojej kariery czerpałaś wiedzę i doświadczenie?

ACHG: Kursy weterynaryjne, zagraniczne publikacje i artykuły. Książki przeznaczone dla lekarzy weterynarii. Wszystko co wpadło mi w ręce na ten temat było pochłaniane.

JA: Dlaczego akurat zajęłaś się dietą BARF?

ACHG: To dość proste – uważam, że im mniej przetworzone pożywienie tym lepiej. Jak w ludzkim żywieniu – mamy zalecone, żeby jeść zdrowe, świeże produkty najwyższej jakości na jaką nas stać także z jakiego powodu miałoby być inaczej w przypadku zwierząt? Dlaczego one mają jeść produkty wysoko przetworzone i jaka logika stoi za tym, że to miałoby być dla nich najlepsze?

Ja: To na koniec – co twoim zdaniem powinni wiedzieć młodzi dietetycy wchodzący na rynek usług dla zwierząt?

ACHG: Że swoimi błędami mogą przyczynić się do śmierci zwierzęcia. Że ja i moja Fundacja Surowe Kotki i Psy jesteśmy aby udzielić porady gdzie i jak się szkolić ale jesteśmy też by patrzeć im na ręce.

Ja: Bardzo Ci dziękuje za poświęcony Mi czas 🙂 

*****

To taka miła lektura na koniec tygodnia 🙂

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 0 komentarze… dodaj teraz swój }

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: