Pies w związku

Pies w związku

Wiem, wiem – tytuł dość ciekawy, ale nie będziemy dziś rozmawiać o umowie krycia a o własności psa w związku. Dlaczego o tym Wam piszę? Ponieważ w od stycznia 2024 roku zauważyłam plagę rozstań i kłótni pomiędzy byłymi partnerami o psy.

Pamiętajcie, że na blogu jest już wpis o podobnej treści – Kiedy para się rozstaje, czyli z kim powinien zostać pies

Pies w związku

Aktualnie uważam, że społeczeństwo nasze już w pełni dojrzało do tego aby traktować psa jako dziecko – jego substytut.

Osobiście jako matka całego stada nie widzę w tym nic złego – pewnie znajdzie się również wielu przeciwników tego stanowiska.

Często osoby pozostające w związku partnerskim (związek bez małżeństwa) mieszkają wspólnie i tworzą wspólne gospodarstwo domowe.

Oznacza to, że pomimo iż małżeństwem nie są od strony formalnej to wspólnie prowadzą gospodarstwo domowe – np. opłacają zakupy jedzenia do domu, rachunki, mieszkanie itp.

Po pewnym czasie (uwierzcie mi na słowo po ostatniej liczbie konsultacji w tej tematyce zauważyłam pewne zbieżności) w życiu każdej pary przychodzi pomysł na posiadanie wspólnego psa.

Po dokonaniu wspólnego wyboru, rasy, hodowli itp. przychodzi czas wspólnych pięknych chwil, które nie zawsze jak w bajce trwa wiecznie.

Dlatego przy zakupie psa będąc w związku należy:

  • ustalić czy jesteście współwłaścicielami psa czy tylko jedna osoba posiada pełną własność psa (bo np. został zakupiony jako prezent).

Jeśli pies ma stanowić prezent dla jednego z partnerów – należy to jasno wyrazić.

Nie powinna to być ustna deklaracja ponieważ z czasem może ona ulec zmianie.

Następnie dbać należy o kwestie formalne – wystawianie dokumentów psa na dwie osoby lub tylko osobę która jest wyłącznym właścicielem.

Uważam, że jeśli nie uregulujecie odrębnej własności psa to utworzy się współwłasność pomiędzy partnerami.

Pies w związku

Zakończenie związku a sprawa psa

Jak widać z życia – żadna (lub mało która) bajka nie trwa wiecznie.

Dlatego też jak już pryśnie czar dochodzi do rozstania.

Pojawia się problem jak rozwiązać kwestię psa, który stanowił dla byłej pary substytut dziecka.

Wszystko będzie zależało od temperatury rozstania i nastawienia byłych partnerów.

Z doświadczenia zauważam niestety, że często najbardziej na tym rozstaniu cierpi pies – bo jego kochający „rodzice” nie mają na uwadze jego dobra i np. zakazują sobie wzajemnych kontaktów.

I teraz przechodzimy do problemów prawnych dla byłych partnerów.

Pies jako rzecz czy pies jako dziecko przy rozstaniu?

Niestety – w świetle aktualnych przepisów prawa pies nie jest traktowany jako substytut dziecka (nie posiada on swojej podmiotowości) a jako pewna specyficzna rzecz.

Pociąga to za sobą wiele konsekwencji prawnych.

W przypadku posiadania dziecka rodzice po rozstaniu posiadają szereg uprawnień wynikających z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – w tym zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem, ustalenie zasad związanych z wykonywaniem władzy rodzicielskiej itp.

Niestety w przypadku psa nie mamy takich możliwości – nie zostały sporządzone odrębne przepisy prawa umożliwiające wpływanie na los psa po rozstaniu jego właścicieli.

Wielokrotnie odbywając konsultację wskazuję naszym klientom, że nie możemy wystąpić do Sądu o ustalenie kontaktów z psem.

Oznacza to, że nie mamy możliwości wystąpienia do sądu o „widzenie się z psem” czy też spędzanie z nim czasu jeżeli zamieszkuje on z byłym partnerem.

To co byli partnerzy mogą zrobić to np. sporządzić umowę w formie aktu notarialnego (dla większej mocy prawnej) lub pisemną określającą zasady związane z wykonywaniem uprawnień właścicielskich co do psa.

Na jednej z ostatnich mediacji w jakich brałam udział rozmawiałam z mediatorką o tym problemie – i faktycznie zapominamy o możliwości skorzystania w takiej sprawie z mediacji dojścia do porozumienia dzięki mediatorowi.

W przypadku jeśli nie dojdzie do porozumienia, to co pozostaje byłemu partnerowi to wyłącznie droga postępowania sądowego jeśli był on współwłaścicielem.

Jeśli nim nie był to z chwilą wyprowadzenia się/rozstania traci on jakiekolwiek możliwości walki o kontakt ze zwierzęciem.

Zniesienie współwłasności przed sądem a może ustalenie zasad jej wykonywania?

Jeśli pomiędzy partnerami doszło do utworzenia współwłasności to każdy z nich może liczyć na ochronę przed sądem.

Wszak nikomu nie można utrudniać wykonywania prawa współwłasności – o czym świadczy przepis 206 kodeksu cywilnego:

Każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli.

Współwłasność jako, że jest to instytucja określona w kodeksie cywilnym daje nam również ochronę prawną.

Dla odważnych widzę rozwiązanie wystąpienia do Sądu z wnioskiem o ustalenia zasad wykonywania współwłasności nad psem w oparciu o obowiązek współdziałania współwłaścicieli w zakresie zarządu nad rzeczą wspólną.

W przypadku, gdy nie ma możliwości dojścia do porozumienia w ostateczności należy wystąpić o zniesienie współwłasności na drodze sądowej.

Sprawę taką wnosi się do sądu według miejsca położenia psa. Jest to sprawa w postępowaniu nieprocesowym.

Takich sprawa mamy już w Kancelarii wiele – i z doświadczenia wskazać możemy, że często pies pozostaje u osoby u której był w chwili złożenia wniosku a druga osoba otrzymuje wyłącznie spłatę.

Jest to proces z którego żadna ze stron nie wychodzi z pustymi rękami, ale tylko jedna z psem…

Pies w związku – zróbcie tak aby nie cierpiał na tym pies!

Powyższe w mojej ocenie jest najlepszym podsumowaniem całego tekstu.

Dodam Wam, że jest to tak złożone zagadnienie, że w mojej ocenie wiele zależy od stanu faktycznego każdej sprawy – bo w każdej można próbować postąpić inaczej.

Jednak najgorszym rozwiązaniem jest ograniczenie byłemu partnerowi kontaktu z psem… – bo przecież ten pies mieszkał z wami, żył z wami i jest związany emocjonalnie z wami!

Agnieszka Łyp-Chmielewska
adwokat

Zdjęcie sarandy westfall pochodzi z Unsplash

***

Wnętrostwo u zakupionego psa a odpowiedzialność hodowcy

Jeśli regularnie czytujecie bloga znacie moje zdanie na temat tzw. pandemicznych hodowli psów rasowych (hodowle powstałe w trakcie covid).

Patrząc na statystyki nasze wewnętrzne to faktycznie jednym z najczęstszych przypadłości psów samców zakupionych w okresie pandemii jest wnętrostwo [Czytaj dalej…]

***

Dołączcie do nas na TikToku 🙂

@psiparagraf

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróc do sklepu
    Scroll to Top