Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Potrzebujesz porady lub umowy? +48 799 030 205

Hodowca hodowcy wilkiem, hodowca hodowcy strykiem czyli przykład Gosi J. oraz wielu innych

Agnieszka Łyp-Chmielewska02 stycznia 2020Komentarze (0)

Nie wiem jak wy, ale Edward Stachura jestem moim jednym z ulubionych polskich poetów. Miłością do jego poezji zaraził mnie mój mąż jeszcze w czasach liceum. Muzyczny przekład poezji w wykonaniu Starego Dobrego Małżeństwa (które leci w trakcie pisania postu) również bardzo lubię. Dlatego postanowiłam na potrzeby niniejszego wpisu wykorzystać chyba mój ulubiony wiersz – Człowiek człowiekowi i tak powstał – Hodowca hodowcy wilkiem, hodowca hodowcy stryjkiem, ponieważ wiersz zaczyna się następująco – “Człowiek człowiekowi wilkiem, człowiek człowiekowi stryjkiem, lecz ty się nie daj zgnębić, lecz ty się nie daj spętlić”. Wstępem do tego wpisu jest również wpis QUO VADIS HODOWCO!

Tyle o poezji i grze słów, przejdźmy do problemu, czyli hejtu w internecie. Nie wiem jaki jest wasz odbiór ale dla mnie co raz częściej hodowca jest innemu hodowcy wilkiem. Nie zawsze jest to związane z konkurencyjnością w rasie. W mojej ocenie na zbyt wiele niektóre osoby pozwalają sobie w internecie, myśląc chyba że są mh….. anonimowe?

Hejt w internecie

Na początku może zastanówmy się czym w ogóle jest hejt. Nie ma prawnej definicji tego określenia. Prawnie możemy mówić wyłącznie o zniesławieniu, znieważeniu lub naruszeniu naszych dóbr osobowych – czyli imienia, nazwiska, przydomku hodowlanego (art 23 kodeksu cywilnego dla dociekliwych). Oczywiście prowadząc działalność hodowlaną lub każdą inną narażeni jesteśmy na negatywne opinie niezadowolonych klientów. Ja osobiście zawsze je bardzo mocno przeżywam. Jednakże jest różnica pomiędzy napisaniem, że jest się niezadowolonym z obsługi itp a czym innym wypisywanie w internecie, że hodowca sprzedaje chore psy czy nawoływanie do składania na danego hodowcę skarg do jego stowarzyszenia, w szczególności jeśli na owe wady nie ma potwierdzenia a żaden z nabywców nie wystąpił na drogę postępowania sądowego z tytułu rękojmi. W mojej ocenie w takim przypadku mówimy o hejcie na danej osobie.

Dla mnie chyba najbardziej jaskrawym hejtem na hodowcy jest zachowanie innych hodowców właśnie w stosunku do Gosi J. Dyscyplina sportowa w której Pani Gosia startuje jak każda z dyscyplin sportowych posiada regulamin. W owym regulaminie nie jest wskazane, że suka w okresie laktacji nie może uczestniczyć w zawodach. Podkreślić należy, że pies przechodzi kontrolę weterynaryjną oraz każdy sędzia może psa do zawodów nie dopuścić. W tym przypadku suka przeszła kontrolę weterynaryjną a sędzia nie miał zastrzeżeń co do jej stanu. Z zawodów w internecie pojawiło się zdjęcie i rozpętało się prawdziwe piekło dla Pani Gosi J. Rozumie, że ktoś może nie zgadzać się z zachowaniem innej osoby, ale można to wyrazić w inny sposób aniżeli hejtem w internecie 🙂 Sprawa trafiła aż przed Główny Sąd Koleżeński, już nie wdając się w szczegóły, ale Pani Gosia J. nie wystartowała w jednej z ważnych imprez sportowych.

Takich przykładów można byłoby mnożyć, myślę, że każdy z was miał kiedyś z tym styczność.

Ostatnio nawet ja (jak mało kiedy) poczułam się urażona, gdy podczas jednej z dyskusji na FB pojawił się post, że rzekomo jestem zajęta pomocą prawną dla innych stowarzyszeniami niż ZKWP i pewnie nie mam czasu. Przyznam, że początkowo się bardzo zdenerwowałam, bo osoba komentująca nie ma wiedzy na temat mojej pracy zawodowej a tym bardziej klientów.

Jestem hejtowany/hejtowana co mam robić

Przyznam szczerze, że moja postawa w tym zakresie bardzo ewoluowała wraz z nabranym doświadczeniem od różnych klientów. Kiedyś każdej osobie doradzałabym napisanie pisma o zaprzestaniu naruszania dóbr osobistych i ewentualne skierowanie sprawy na drogę postępowania cywilnego. Od pewnego czasu zmieniłam jednak zupełnie zdanie.

Obecnie jestem zwolennikiem zastosowania art 216 kodeksu karnego. Penalizuje on przestępstwo zniewagi. Osobno nawet penalizuje zniewagę w mediach społecznościowych.

Art. 216 Zniewaga
§ 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Wszystko zależy od konkretnego przypadku, ale np. nazwanie kogoś w mediach społecznościowych oszustem w mojej ocenie w pełni wyczerpuje znamiona przestępstwa powyżej. Podobnie jak oszczerstwa polegające na wypisywaniu, że danych hodowca rozmnaża świadomie chore psy lub sprzedaje chore psy – jeśli informacje te nie są potwierdzone w orzeczeniu sądowym na drodze cywilnej (roszczenia z rękojmi) to w świetle prawa mogą stanowić zniewagę.

Jak wynika z przytoczonego przepisu jeśli Sąd uzna daną osobę za winną zniewagi może orzec nawiązkę. Nawiązka to kwota pieniędzy, która jest wypłacana na rzecz pokrzywdzonego.

W postępowaniu karnym nie możemy również zapominać o treści art 46 kodeksu karnego, który umożliwia orzeczenie naprawienia szkody jak i zadośćuczynienie. To również są kwoty pieniężne.

Dalej, wraz z uzyskaniem wyroku skazującego w procesie karnym znacznie łatwiej będzie również uzyskać odszkodowanie w oparciu o postępowanie cywilne – naruszenie dóbr osobistych. W postępowaniu karnym również Sąd może zobowiązać do przeprosin.

Sporym utrudnieniem jest fakt, że jest to przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Oznacza to, że samodzielnie konstruujemy akt oskarżenia i wnosimy do sądu. Opłata sądowa to kwota 300 zł. Prokurator może wstąpić do postępowania ale nie musi.

Jak już pisałam w poście ( QUO VADIS HODOWCO! ) jeśli nie znamy danych adresowych osoby – musimy sprawę zgłosić na policję aby ta pomogła nam to ustalić. Niestety sprawa zazwyczaj jest wtedy bardzo długa – przykład z życia: w jednej sprawie zawiadomienie na policję składaliśmy w sierpniu, do dziś nie mamy ustalonych adresów ale wiemy że czynności trwają (niestety jest to procedura dla cierpliwych).

Postępowanie karne

Postępowanie z oskarżenia prywatnego przebiega zgodnie z założeniami kodeksu postępowania karnego. Tak jak wspomniałam już wcześniej prokurator (oskarżyciel publiczny) może przystąpić do postępowania po naszej stronie. Zalecałabym jednak skorzystanie z usług profesjonalnego pełnomocnika (najlepiej z takiego co zna się na prawie kynologicznym i zna realia hodowców, stowarzyszeń itp) ponieważ zna przepisy kodeksu postępowania karnego i ma wiedzę jak najlepiej skonstruować akt oskarżenia do Sądu i do jakiego Sądu go wnieść. Oczywiście należy zawsze posiadać zrzuty postów, konieczne będzie ich wydrukowanie i załączenie jako materiału dowodowego. Można powoływać świadków i zgłaszać dowody na poparcie swoich twierdzeń. To my oskarżamy, a więc musimy mieć materiał wskazujący winę, osoba oskarżona nie musi się bronić – to jej należy udowodnić winę. Każdy z was słyszał o domniemaniu niewinności 🙂

Nie bójcie się reagować prawnie na działania w internecie! Im więcej reakcji tym może więcej osób uświadomi sobie, że nie są anonimowe oraz że w internecie również obowiązują jakieś zasady.

Na zakończenie przytoczę jeszcze końcówkę wiersza E. Stachury, która idealnie podsumuje cały post:

Człowiek człowiekowi wilkiem

lecz ty się nie daj zwilczyć

człowiek człowiekowi bliźnim

z bliźnim się możesz zabliźnić

*****

W tematyce wpisu jest również wywiad z mec. Sawicką – Wizerunek psa na zdjęciach, ochrona zdjęć hodowcy, czyli wywiad z adw. Karoliną Sawicką autorką bloga Prawy Profil

Zapraszam was również do poczytania wpisów o błędach medycznych – Błąd w sztuce lekarskiej – odpowiedzialność lekarza weterynarii oraz Rażący błąd weterynarza – co można zrobić

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 799 030 205
e-mail: kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska z siedzibą w Dąbrowie Górniczej.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: