O co tyle szumu w internecie, czyli czy rzeczywiście łańcuch dla psa zamieniamy na kojec?
Ten krótki wpis piszę dla was, jadąc pociągiem na V Kongres Praw Zwierząt, który odbędzie się 3 października 2025 roku w gmachu Senatu. Od piątku możecie czytać w Internecie wiele różnych wpisów, postów czy komentarzy na temat zakończenia ery „łańcuchów”. Co lepsze, jak to w naszym pięknym kraju nad Wisłą, trwa walka pomiędzy dwiema frakcjami — jedni wychwalają ustawę, a inni uważają, że to kolejny bubel prawny.
Na początku chciałam wam znaczyć, że to aby przepisy weszły w życie, wymaga jeszcze głosowania w Senacie, a następnie podpisu prezydenta! W inny sposób legislacji prowadzić się nie da — stąd fakt przegłosowania zmian w ustawie polegających na swoistym zakazie przetrzymywania w sposób długotrwały psów na łańcuchach nie jest jeszcze prawem.
Teraz projekt trafi do Senatu, a następnie do podpisu prezydenta (a jak wiemy, trwa aktualnie festiwal wetowania ustaw — oczywiście dla jasności wpis ten pochodzi z 2 października 2025 roku). Dlatego nie możemy w ogóle mówić o zmianach w prawie a jedynie próbie zmiany ustawy o ochronie zwierząt w zakresie zakazu trzymania długotrwałego psów na łańcuchu.
Trzymanie psów w kojcu
Nie będę wam pisać, że oczywiście trzymanie psów na łańcuchu było dla mnie karygodne. Jednak czy możliwość przebywania psa przez całe jego życie w kojcu to dobre rozwiązanie?
Według mnie również nie, ale może nasz legislator zastosował metodę „mniejszego zła”?
Wiadome było, że zmiany do ustawy wprowadzić należy — wszak ustawa o ochronie zwierząt nie jest często zmienianym aktem prawnym — jednak czy była możliwość dobrej i realnej zmiany co do dobrostanu psów w zakresie ich utrzymania?
Według mnie nie!
Niestety nie każdy obywatel uważa, że pies to substytut dziecka i powinien spać pod kołderką — co też można uznać za skrajność — także rozwiązanie należało wprowadzić.
Wydaje się, że jest to najlogiczniejszym rozwiązaniem — czyli umożliwieniem przebywania psa w kojcu.
To, co dla mnie bardzo ważne od strony spraw związanych z dobrostanem w hodowli psów rasowych — w końcu mamy jakieś odniesienie w zakresie wielkości kojców! Aktualnie regulacja taka obowiązuje tylko w przypadku schronisk dla zwierząt.
Wprowadzenie wymiarów kojców uzależnionych od wielkości psa, w mojej ocenie jest bardzo dobrą regulacją! Jednak nie w zakresie takim, że ten pies ma tam spędzić swoje życie!
Rozumiem, aby było określone, w jakich warunkach może przebywać, np. śpiąc, a nie z zapisem w regulacji — odpowiednia ilość ruchu dostosowana do potrzeb gatunku. Jak to sprawdzić???

Życie w kojcu czy na łańcuchy a prawo
Zarówno przepisy aktualnie obowiązujące nie są w stanie weryfikować czy pies jest puszczany ze „sznurka” na te słynne 12 h, czy też nie.
Jak w takim razie będzie weryfikowane to czy pies z kojca jest wypuszczany? No wiadomo, że w ŻADEN!!
Dlaczego robimy normy prawne, które nie są egzekwowalne? To jest dobre pytanie, ale jakieś sankcje wprowadzić należało.
Łańcuch zamieniamy na kojec? Podsumowanie
Czekamy kiedy ustawa wejdzie w życie, aby można być go całego opisać od A do Z — zobaczymy czy w Senacie nie będzie wprowadzonych zmian.
Agnieszka Łyp-Chmielewska
adwokat
Zdjęcie: Florin Palamarciuc
***
Śmierć właściciela a opieka nad psem, czyli kilka słów o dziedziczeniu
Do tej pory na moich blogach nie poruszałam tematyki śmierci właściciela zwierzęcia — myślę, że była to kwestii tego, iż jako prawnik postrzegam zupełnie inaczej świat i zasady związane ze śmiercią właściciela pupila są dla mnie oczywiste.
Jednak w tym tygodniu zostałam niejako wywołana do tablicy w social mediach, aby odpowiedzieć na pytanie odnośnie dziedziczenia psa lub kota. I wtedy uświadomiłam sobie, że nie mogę podrzucić linku do wpisu na blogu — bo go nie ma [Czytaj dalej…]




