Kontrola w hodowli psów rasowych — jest to zdanie, które wywołuje ostatnimi czasy wiele kontrowersji w świecie kynologicznym. Zapytacie dlaczego? Dlatego, że nie mamy odpowiednio uregulowany przepisów prawnych w tym zakresie — ale o tym poniżej.
Wpis ten nie jest łatwy — musi on patrzeć w dwóch kierunkach — a to w kierunku dobrostanu zwierząt zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt jak i tragedii ludzi, jakie się dzieją w związku z brakiem uregulowań prawnych co do możliwości przeprowadzenia kontroli w hodowli.
To może zacznijmy od początku, czyli podstaw prawnych przeprowadzenia kontroli dobrostanu zwierząt w hodowli psów rasowych.
Jeśli chcesz poczytać więcej – zachęcam cię do odwiedzenia nowego wpisu – „Przyszli po moje psy – czy mogą mi je zabrać?” – poradnik na wypadek interwencji w hodowli
Możecie również zapisać się na szkolenie Dobrostan w hodowli psów — kontrola, przepisy, orzecznictwo
Kontrola w hodowli psów rasowych — podstawa prawna
W pierwszej kolejność zastanowić należy się nad podstawą prawną umożliwiająca przeprowadzenie kontroli w hodowli psów rasowych. Nie znajdziemy oczywiście takie zapisu wprost w przepisach ustaw!
W mojej ocenie bardziej poprawnym określeniem jest „interwencja” w miejscu prowadzenia hodowli. Dlaczego tak? Dlatego, że przepisy określają wyłącznie możliwość przeprowadzenia interwencji w hodowli, która przeprowadzona będzie przez policję lub powiatowego lekarza weterynarii — są to jedyne podmioty, które mają możliwość podejmowania działań samodzielnie na terenie hodowli. Zazwyczaj interwencja\kontrola następuje na skutek zgłoszenia lub zawiadomienia skierowanego do organów.
Jak wszyscy wiemy, w Polsce organem mającym dbać o przestrzeganie prawa jest policja. Dodatkowo zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt — organem mającym na celu stać na straży dobrostanu zwierząt są organy administracji weterynaryjnej — w tym powiatowy lekarz weterynarii (powiatowa inspekcja weterynaryjna). Zacytować należy zapis z ustawy – „Art. 34a. 1. Inspekcja Weterynaryjna sprawuje nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt.”
Bazując na powyższe przytoczonym przepisie, wskazać należy, że to inspekcja weterynaryjna odpowiada za nadzór nad dobrostanem zwierząt — w połączeniu oczywiście z organami ścigania, czyli policją.
Podstawa kontroli/interwencji w hodowli
Jak już zostało to wyjaśnione powyżej — jedynym powodem przeprowadzenia kontroli\interwencji w hodowli jest wyłącznie sprawdzenie dobrostanu przebywających tam zwierząt! Nie można pomijać, że w Polsce brak jest jednoznacznych przepisów normujących zasady hodowania psów rasowych, to oznacza, że należy odnieść się do ogólnych warunków określonych w ustawie co do dobrostanu zwierząt.
Jak wczytamy się w przepisy ustalające „dobrostan” pierwsze co powinno się nam rzucić w oczy to — cenność, brak jednoznacznych kryteriów, niejasne zapisy, „otwarte” opisy w przepisach. Stąd dobrostan zwierząt dla każdego z nas znaczy zupełnie co inne! I tutaj ponownie wracamy do faktu, że w Polsce nie mamy nawet minimalnych warunków związanych z prowadzeniem hodowli psów rasowych.
To, co chciałabym, aby wybrzmiało — interwencja czy też kontrola w hodowli odbywa się wyłącznie z naciskiem na dobrostan zwierząt — w tym również okoliczność związaną z ich stanem zdrowia.
Powiatowy lekarz weterynarii może przeprowadzić kontrole hodowli przy wpisywaniu jej na listę i nadawaniu w formie decyzji administracyjnej numeru identyfikacyjnego. Hodowca może również samodzielnie zwrócić się do inspekcji powiatowej o przeprowadzenie kontroli w jego hodowli — brak jest jednak przepisu, który nakładałby obowiązek przeprowadzenia takiej kontroli przez PIW.
Dlatego tak jak napisałam na wstępie — najczęściej interwencja w hodowli odbywa się na skutek złożonej skargi.
Nie dajcie sobie wmówić, że w Polsce są inne organy aniżeli Powiatowy Lekarz Weterynarii oraz Policja do sprawdzania dobrostanu zwierząt!
Zgodnie z przepisami prawa – (m.in. ustawa o środkach przymusu) jednym z władnych organów do stosowania środków przymusu — w tym np. wejścia na teren nieruchomości jest wyłącznie policja. Żadne podmioty typu fundacje nie mają takich uprawnień i nie zostały im one nadane.

Dlaczego organizacje społeczne mogą być obecne przy interwencji w hodowli?
Mam nadzieje, że z powyższego jasno już wybrzmiało, że organizacje społeczne, których głównym celem statutowym jest ochrona zwierząt nie mogą samodzielnie przeprowadzić kontroli/interwencji w hodowli.
Chce, aby też jasno wybrzmiało, że organizacje tego typu często naruszają przepisy prawa — wchodząc np. na teren posesji bez policji i wręcz wmawiając, że są do tego uprawnione! NIE POLEGA TO NA PRAWDZIE!
Zgodnie z brzmieniem art. 34a pkt 3:
Organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą współdziałać z Inspekcją Weterynaryjną w sprawowaniu nadzoru, o którym mowa w ust. 1.
Jak możemy przeczytać z przywołanego przepisu, organizacje społeczne wspierają wyłącznie organy państwowe. Nie oznacza to, że mogą je zastąpić.
Sama przyznam, że nie wiem skąd pojawiło się w ostatnim czasie tyle nadużyć związanych z kontrolami w hodowli przez fundacje, czy stowarzyszenia. Organizacje te zaczęły samodzielnie nadawać sobie jakieś tytuły typu: starszy kontroler, inspektor ochrony zwierząt itp. Chciałam, abyście zapamiętali, że takie oznaczenia nie mają żadnego podłoża prawnego — są to wewnętrzne regulacje organizacji! Nie musimy się obawiać, że osoba będąca „inspektorem ochrony zwierząt” da nam mandat — nie ma takich uprawnień.
Osoby z ramienia fundacji i stowarzyszeń mogą wyłącznie asystować policji czy też PIW — nie działają samodzielnie! Niestety aktualnie nie mamy odpowiednio określonych przepisów prawa i dlatego często dochodzi do nadużycia.
Przebieg kontroli/interwencji
Niestety — w tym zakresie nie mam dobrych informacji — nie ma w aktach prawnych opisanego prawidłowego przebiegu kontroli w hodowli psów rasowych.
Kontrola wykonana przez PIW (powiatowego lekarza weterynarii) obywa się w oparciu o sprawdzenie dobrostanu zwierząt. Należy pamiętać, że z takiej kontroli sporządzony zostaje protokół — którego należy otrzymać kopię. Teraz trochę się skomplikuje — zgodnie z przepisami organ ten sprawdza wyłącznie dobrostan zwierząt zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt.
Przesłankami znęcania się nad zwierzętami — czyli konkretnych czynów — zajmuje się policja jako organ ścigania.
Wiem — bardzo, ale to bardzo zagmatwane — ale niestety w taki sposób są te przepisy uregulowane. Czym innym jest dobrostan, a czym innym przestępstwo ściśle znęcania się nad zwierzętami co należy bardzo mocno rozgraniczyć.
Może dla przykładu:
a) dobrostan, który sprawdza PIW to warunki życia psów typu pomieszczenia, klatki, boksy itp.
b) znęcanie się to ciągnięcie psa za autem.
Mam nadzieję, że wam to bardziej zobrazowało. Dlaczego o tym piszę — ponieważ często przesłuchując lekarzy weterynarii obecnych na kontroli/interwencji wskazują mi, że oni nie badają poszczególnych zwierząt, bo kontrolują dobrostan, a nie stan zwierząt — co w mojej ocenie jest błędną wykładnią dobrostanu, ale spotkałam się już z tym kilkukrotnie na sali sądowej.
Jednym słowem — nie ma prawnie określonego, w jaki sposób taka interwencja ma wyglądać.
Może napiszę, jak w mojej ocenie powinna ona wyglądać:
- obecność pracowników z PIW,
- obecność policji, aby wejść na teren nieruchomości (oczywiście możemy dobrowolnie wpuścić PIW),
- sporządzenie protokołu kontrolnego,
- sprawdzenie miejsc przebywania zwierząt,
- sprawdzenie dokumentacji zwierząt — aktualne szczepienia itp.,
- sprawdzenie stanu zwierząt — szczegółowe ich opisanie, podanie numeru CHIP,
- wydanie ewentualnych zaleceń pokontrolnych.
Czego kategorycznie nie robić podczas interwencji?
Przechodzimy do tego co jest najczęstszym błędem w trakcie kontroli/interwencji — czyli podpisywania dokumentów.
Jak wiem z doświadczenia, interwencje nie przebiegają w miłej i słodkiej atmosferze — zazwyczaj towarzyszą im duże emocje po każdej ze stron. Dalszym moim doświadczeniem jest to, że hodowca często jest zastraszany przez osoby biorące udział w interwencji, że jeśli nie zrzeknie się dobrowolnie psów to poniesie koszty ich hotelowania itp.
Pamiętajcie — podpisanie dokumentu „dobrowolnego zrzeczenia się własności psa” doprowadza do utraty przez was (o ile jesteście wyłącznymi właścicielami) własności zwierzęcia na rzecz podmiotu, na który się jej zrzekliście! Niestety jest to czynność, którą trudno jest odwrócić — od strony prawnej składa się oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych czynności dokonanej pod wpływem groźby/podstępu/błędu. Ostatecznie zakończy się to sprawą sądową w tym zakresie, która będzie się toczyć przez kilka lat.
Dlatego — nie podpisujcie! Podpiszcie wyłącznie protokół kontroli.
O formie straszenia kosztami — czyli zastosowaniem art. 7 ustawy prawach zwierząt przygotuje kolejny szeroki wpis — ale w skrócie jest to przepis o czasowym odbiorze zwierząt — jednak nie traci się własności, a zwierzęta przechodzą wyłącznie pod opiekę gminy.
Kontrola w hodowli psów — podsumowanie
Uważam, że jak na pierwszy wpis o podstawach prawnych kontroli to informacje są wystarczające. W kolejnych wpisach z serii kontroli w hodowli omówię właśnie art. 7 ustawy o ochronie zwierząt, dalsze losy po kontroli itp.
Agnieszka Łyp-Chmielewska
adwokat
Zdjęcie: Alexander Sechenov
***
Wakacje z psem? Co powinieneś wiedzieć od strony prawnej — posłuchaj już dziś!
Zbliża się okres wakacyjny, co oznacza rozpoczęcie sezonu na podróże z psami. Wiele miejsc noclegowych, hoteli czy pensjonatach nie widzi już przeszkód w pobycie psa. Jednak czy znacie aspekty prawne podróżowania? Zdawaliście sobie pytanie, czy z psem można wejść na plażę? Albo jakie dokumenty należy posiadać przy podróży z psem? Co się stanie jeśli pies wyrządzi szkody w hotelu? [Czytaj dalej…]




