Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Umowy dla hodowców +48 799 030 205

Poradnik co należy zrobić jeśli mój pies został pogryziony lub pogryzł, czyli kilka słów o odpowiedzialności za psa

Agnieszka Łyp-Chmielewska21 czerwca 202314 komentarzy

W ostatnim czasie do Kancelarii wpłynęło nam sporo spraw w przedmiocie pogryzienia psa. Przyznam, że uważałam iż jest to marginalne zjawisko – jednak jak się okazuje po okresie pandemii wzrosła ilość posiadaczy psów i do konfliktu między psami na spacerze nie trudno.

Często osoby zgłaszające się do Kancelarii z problemem pogryzienia już na wstępie popełniają wielki błąd – z tekstu dowiesz się jaki 🙂

Mój pies został pogryziony

Odpowiedzialność za nadzór nad psem

Nie wiem czy pamiętacie, ale jakieś dwa lata temu było bardzo głośno o tym temacie – ponieważ został podniesiony taryfikator mandatów za brak nadzoru nad zwierzęciem (o czym poniżej).

W tamtym czasie szeroko pisałam o tym zagadnieniu zarówno na blogu, mediach społecznościowych czy też udzielając wywiadów – Fejk news tygodnia 2 – czyli jak to jest z tym obowiązkiem chodzenia na smyczy z psem.

Każda osoba pod której opieką jest pies zobowiązana jest do zachowania odpowiednich środków nadzoru nad psem. Przepisy prawa nie określają czy ma to być smycz, obroża, kaganiec itp.

Zasadą jest, że osobą pod którą opieką jest pies (co ważne pod której jest pieczą w danej chwili a nie kto jest jego prawnym właścicielem) ma zastosować takie środki, aby sprawować nad psem odpowiednią kontrolę.

Z tego akapitu najważniejsze jest, że osoba pod której pieczą znajduje się pies ma być pod jego kontrolą – za pomocą dowolnych środków.

Pamiętajcie, że jeśli wasze psy biegają luzem po waszej nieruchomości to powinna ona również być odpowiednio zabezpieczona przez was tak aby pies nie miał możliwości wydostania się – to także obejmuje pojęcie nadzoru.

Kiedy dojdzie do pogryzienia

We wpisie co ważne nie skupiam się na pogryzieniu przez psa człowieka – odnosimy się wyłącznie do sytuacji pogryzienia psa lub wzajemnego pogryzienia się psów!

Wyobraźmy sobie sytuację (niestety jakże typową na spacerach po parku czy innych miejscach w mieście) – idziemy z naszym psem na smyczy nagle podbiega do nas pies (podbiegacz), którego opiekun znajduje się w znacznej odległości. Pomiędzy psami dochodzi do konfliktu. Na początek dla ułatwienia wyobraźmy sobie, że atakuje psa na smyczy pies podbiegacz i dotkliwie gryzie. Poniżej co w takiej sytuacji należy zrobić.

Wskazówki dla posiadacza pogryzionego psa:

  1. udzielić pierwszej pomocy psu
  2. zadzwonić na policję z zawiadomieniem o zdarzeniu – co ważne, jeśli jesteście w okolicy w której jest monitoring przy pierwszym kontakcie z policją należy wnieść o jego zabezpieczenie
  3. pobrać dane od opiekuna psa atakującego
  4. pobrać dane od osób, które były świadkami zdarzenia (imię, nazwisko oraz adres zamieszkania) – tak abyśmy osoby te mogli wskazać na świadków przy ewentualnej sprawie
  5. udać się z pogryzionym psem do lekarza weterynarii – najszybciej jak to jest możliwe po zdarzeniu. Koniecznie z takiej wizyty należy pobrać kartę dokumentacji medycznej oraz prosić lekarza weterynarii o szczegółowe opisanie obrażeń psa na karcie.

Wskazówki dla posiadacza psa atakującego:

  1. pomoc przy udzielaniu pomocy psu zaatakowanemu
  2. poczekać na przyjazd policji lub samodzielnie policję zawiadomić o zdarzeniu
  3. pobrać dane od posiadacza psa zaatakowanego – w tym pobrać dane o psie – imię, rasę, numer CHIP lub inne dane umożliwiające jego identyfikację.

Co należy zrobić po zdarzeniu

W przypadku jeśli policja przyjechała na miejsce to zarówno posiadacz psa pogryzionego jak i atakującego powinni zostać przesłuchani wraz ze świadkami zdarzenia.

Jeśli policja nie przyjechała na miejsce bardzo ważne jest, aby jako opiekun psa poszkodowanego udać się na policję w celu złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia wykroczenia przez właściciela psa atakującego.

W opisie zdarzenia należy wskazać również świadków, których policja mogłaby przesłuchać.

Podstawą prawną odpowiedzialności wykroczeniowej opiekuna zwierzęcia jest art. 77 kodeksu wykroczeń:

§ 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.

W oparciu o ten przepis opiekun psa atakującego może zostać ukarany mandatem przez policję lub sprawa może zostać skierowana do sądu karnego z przepisów o wykroczeniach.

To w zakresie zgłoszenia zdarzenia.

Następnie opiekun zwierzęcia pogryzionego może domagać się w parciu o przepisy cywilne odszkodowania w związku z poniesioną szkodą – leczeniem psa.

W tym celu należy mieć udokumentowany proces leczenia przez lekarza weterynarii oraz faktury wykazujące koszty leczenia czy też innej opieki.

Opiekuna psa atakującego należy wezwać do naprawienia szkody – jeśli nie będzie chciał tego zrobić samodzielnie to wtedy rozważyć należy drogę postępowania sądowego – cywilnego.

Odpowiedzialność cywilna opiekuna opiera się o art. 431 kodeksu cywilnego:

§ 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.

Kiedy dwa psy się pogryzły czyli brak jednoznacznie winnego

Są też sytuacje, że nie można wskazać jednoznacznie winnego całego zdarzenia – jest to swoistego rodzaju bójka, gdzie każdy z psów jest pokrzywdzonym i każdy z psów jest agresorem.

W takiej sytuacji kroki są tożsame – należy zawiadomić policję.

Z tym, że w takiej sytuacji każdy opiekun powinien zostać ukarany mandatem za brak nadzoru – wina jednak jest obopólna!

***

Mam nadzieję, że nie będziecie musieli korzystać z tych kilku praktycznych wskazówek 😉

Agnieszka Łyp-Chmielewska
adwokat

***

Ryzyko kupna psa od obcokrajowca lub zagranicznego hodowcy

Ostatnio na jednej z grup kynologicznych (w rasach ozdobnych) widziałam wpis i liczne komentarze, o tym, że ktoś nabył psa od hodowcy z państwa bloku wschodniego a pies ten w ogóle nie jest w typie rasy.

Na podstawie tego wpisu stwierdziłam, że można byłoby tą kwestię  poruszyć na blogu – do tej pory jej nie omawiałam [Czytaj dalej…]

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 14 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Mateusz 27 czerwca, 2023 o 14:25

    A jeśli pies prowadzony na smyczy pogryzie podbiegacza to jak będzie to rozpatrywane?

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 27 czerwca, 2023 o 14:29

    Dzień dobry,

    dziękuje za komentarz.
    W mojej ocenie w takim wypadku posiadacz/opiekun pobiegacza przyczynił się w znacznym stopniu do powstania szkody i mogłoby ostatecznie okazać się, że żadne naprawnienie szkody nawet w wersji minimalnej mu nie przysługuje.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Anna 27 czerwca, 2023 o 20:29

    Witam!

    Mam pytanie odnośnie odrobinę innego przypadku. Co jeśli pies atakujący, nie był na smyczy i przechodził przez teren prywatny (teren oznakowany, ale bez ogrodzenia). Zaatakował drugiego psa, który był obecnie na terenie prywatnym. Właściciele nie odwoływali atakujacego psa, kiedy podszedł po raz drugi.

    Pozdrawiam i bardzo dziękuje za informacje, które Pani opisuje.

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 28 czerwca, 2023 o 09:19

    Dzień dobry,

    w mojej ocenie nie jest istotne czy to teren prywatny czy nie – istotne jest, że pies pozostawał poza kontrolą.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Katarzyna 30 lipca, 2023 o 11:00

    Dzień dobry,
    Szanowna Pani,
    Kilka dni temu moja sąsiadka straciła 2,5 letniego psa rasy shih tzu. Pies został zagryziony przez innego psa w typie labrador. Zdarzenie miało miejsce na terenie parku publicznego w Dobrzycy, powiat pleszewski, województwo wielkopolskie. Zdarzenie zostało zgłoszone w tutejszym Komisariacie Policji. Moja sąsiadka przedstawiła nagranie zdarzenia, które zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu zainstalowanego w parku, jest również świadka zdarzenia, który zdeklarował się złożyć zeznania z wydarzenia, którego był naocznym świadkiem. Na nagraniu widać wyraźnie fragment w którym pies w typie labrador gryzie i tratuje łapami shih tzu. Policja nie uruchomiła postępowania, argumentując że oba psy nie posiadały kagańców i w dokumentach psa w typie labrador nie widnieje zapis, że jest psem agresywnym. Właścicielka psa atakującego nie zareagowała w trakcie tragicznego w skutkach wydarzenia. Kilka godzin później pojawiła się u mojej sąsiadki i powiedziała, że jest jej przykro ale wina za to wydarzenie leży po stronie shih tzu i jego opiekuna tj. syna mojej sąsiadki. Wg właścicielki psa w typie labrador, syn mojej sąsiadki nie upilnował swojego pupila, który mu się wyrwał i sprowokował psa w typie labrador. Z nagrania zdarzenia widać, że oba psy wyrwały się ich właścicielom. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jakiś czas wcześniej pies w typie labrador ugryzł dziecko. Zdarzenie nie zostało zgłoszone na Policję. Prawdopodobnie było to dziecko znajomych właścicielki psa w typie labrador. Na marginesie dodam, że przy wejściu głównym do parku umieszczony jest regulamin korzystania z parku, w którym widnieje zapis o tym, że wszystkie psy przebywające na terenie parku muszą mieć kagańce na pyszczkach. Moja sąsiadka jest bezsilna. Chciałaby aby właścicielka psa w typie labrador z pełną odpowiedzialnością traktowała swojego psa i w przyszłości nie stwarzała sytuacji zagrożenia zdrowia i życia dla innych ludzi i zwierząt. Chciałybyśmy wiedzieć jak nakłonić Policję, aby uruchomiła postępowanie w sprawie powyżej przedstawionego wydarzenia.
    Z góry uprzejmie dziękuję za każdą informację.

    Łączę wyrazy poważania

    Katarzyna Kaczor

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 31 lipca, 2023 o 08:08

    Dzień dobry,

    dziękuje za komentarz.
    W komentarzach nie udzielamy porad prawnych w indywidalnych sprawach.
    Zachęcam do Kontakt z Kancelarią w celu omówienia możliwości.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Paula 18 sierpnia, 2023 o 14:00

    Witam serdecznie
    A co w takiej sytuacji jak mój pies był na smyczy a inny nie ale mój go dziabnął a właścicieli tamtego psa byli pijani i po zdarzeniu jeszcze zaczęli obrażać i szarpać męża , ja oczywiście mimo ze mój na smyczy był a jest to większy pies a ten podbiegacz to mały pies udzieliłam pomocy i zaproponowałam wizytę u lekarza oczywiście zapłaciłam za wizytę i za katrol , plus tamci państwo mieszkają w Niemczech i ustaliliśmy ze dam im jeszcze 650 eu żeby mogli isc na katrol jeszcze w Niemczech bo pies miał pare siniaków i małe pogryzienie gdzie było opuchnięte , ja mam potwierdzenie zapłaty wizyt u lekarza i na tym sie skończyło ale boje sie ze ci państwo będą chcieli dalej pieniądze wyciągnąć odemnie mimo ze im pomogłam a zdarzenie nie było z mojej winy , policja nie była poinformowana bo sie dogadaliśmy polubownie , ale mam odczucie ze na tym sie nie skończy i będą chcieli jeszcze pieniądze wyciągnąć
    Pozdrawiam

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 21 sierpnia, 2023 o 10:02

    Dzień dobry,

    jak rozumiem sytuacja miała miejsce w Niemczech?
    Jeśli tak to właściwe jest prawo niemieckie a nie polskie – także nie pomożemy.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Iwona 2 listopada, 2023 o 22:50

    Nie zauważyłam wyjaśnienia jaki to wielki błąd popełniają opiekunowie psów zgłaszając się do kancelarii…
    Nie ma czy nie zauważyłam?

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 10 listopada, 2023 o 09:50

    Dzień dobry,

    dziękuje za komentarz.
    Często osoby, które zgłaszają się do Kancelarii nie podjęły wcześniej stosowanych działań zabezpieczających – brak zgłoszenia na policję, brak spisania danych świadków zdarzenia, brak spisania danych właściciela drugiego psa, brak odpowiedniej dokumentacji medycznej po pogryzieniu itp.
    Można byłoby wymieniać szereg problemów.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    PIOTR 8 stycznia, 2024 o 21:52

    Witam, właśnie dzisiaj byłem na spacerze w parku miejskim z moimi dwoma kundelkami sięgającymi do kolana, podbiegł do nas wolno biegający chart polski i zaatakował mojego psa przegryzł smycz moją i uwolnił jednego z moich psów a potem urządził sobie polowanie . Mój pies ma kilkanaście szwów wyrwany kawał skóry i jest wystraszony , ja mam Sajgon w domu, a wszystko co może spotkać człowieka który spóścił w parku swojego psa , tu cytat „bo charty muszą się wybiegać” to piepszomne 500 PLN to usłuszałem na Policji. To prawo tak naprawdę chroni tych którzy mają silne psy. Pies który może zagrażać innym powinien chodzić na smyczy i w kagańcu bo nigdy nie wiesz kiedy Twój pupilek nie będziem miał gdzieś Twojego gwizdania i wołania tylko wybierze polowanie.

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 9 stycznia, 2024 o 09:41

    Dzień dobry,

    dziękuje za komentarz.
    Panu jako właścicielowi poszkodowanego zwierzęcia przysługuje szereg możliwości prawnych – w tym dochodzenie roszczenia odszkodowawczego.
    Uważam, że takie sprawy powinno się zgłaszać na Policję – drugi już osoba ukarana już nie puści psa luzem.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Anna 24 stycznia, 2024 o 21:49

    Dzień dobry,

    Mam pytanie w sprawie troche innego przypadku. Jeden pies bawił się piłka, a drugi podbiegł nagle do niego od tyłu. Podbiegacz został lekko ugryziony przez psa bawiacego sie piłką. Oba psy były bez smyczy. Jakie prawa ma opiekun podbiegacza?

    Pozdrawiam

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 25 stycznia, 2024 o 09:19

    Dzień dobry,

    tutaj problemem jest – który z psów przebywał poza kontrolą? Rozumie, że pies bawił się w sposb kontrolowany z właścicielem/opiekunem i bronił swoich zasobów a to piłki.
    Sprawa dość skomplikowana – wymagająca szerokiego opisu stanu faktycznego.
    Zachęcam do Kontakt

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: