Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Potrzebujesz porady lub umowy? +48 799 030 205

Prawa autorskie i inne problemy w świecie kynologicznym

Agnieszka Łyp-Chmielewska02 lutego 20216 komentarzy

Te wpis będzie inny niż wszystkie jakie czytaliście u mnie na blogu do tej pory. Będzie w głównej mierze dotyczył mnie i mojej działalności.

Nie jest tajemnicą, że od sierpnia 2018 roku prowadzę Kancelarię Prawa Kynologicznego. Od tego samego okresu również posługuje się moim logo Kancelarii oraz papierem firmowym. Logo tworzyła dla mnie niezastąpiona Sylwia Bryniarska od której nabyłam również prawa do posługiwania się logo.

Ostatnio odbieram telefon od potencjalnej klientki, która mówi mi, że otrzymała oświadczenie o obniżeniu ceny od nabywcy. Pytam więc czy nabywca ma pełnomocnika. Klientka odpowiada mi że pismo jest podpisane osobiście przez nabywcę, ale jest jakiś nagłówek pt. Kancelaria Prawa Kynologicznego. Przyznam, że już to mnie zaciekawiło. Pomyślałam sobie że nawet fajnie pojawi się jakoś nowa konkurencja, której nie kojarzę (przyznam wam, że nie mam czasu na śledzenie tego typu działań jak również mało mnie interesuje co robi konkurencja). Dostałam maila od klientki ze skanem pisma około 20.30. Akurat jadłam pizze i popijałam ją czerwonym winem i stwierdziłam, że odczytam maila w pracy rano. To była dobra decyzja. Zapytacie dlaczego? Myślę, że ją znacie, ale żeby nie spojlerować.

Otwieram maila, czytam opis sytuacji – chory pies, wada wrodzona. Myślę sobie okej akurat przy tej wadzie trzeba raczej rozważyć ugodę aniżeli spór sądowy. To była moja pierwsza myśl póki nie otworzyłam załączników. Nieświadoma obrotu sytuacji otworzyłam załączone pliki i dobrze, że siedziałam bo chyba bym się przewróciła! Całe oświadczenie (dodam, że źle nazwane jako przedsądowe wezwanie) było na moim papierze firmowym z moim logo Kancelarii. Logo to wam jest świetnie znane – to samo które widzicie na blogu. Ale…. to nie był koniec. Zaczęłam czytać pismo i było to kropka w kropkę oświadczenie o obniżeniu ceny jakie sporządzam dla klientów kancelarii. Osoba używająca tego pisma zmieniła tylko opis stanu faktycznego!

Domyślacie się jak byłam zła? Myślę, że nie 🙂 Sytuację od razu zgłosiłam do mojej klientki. Od klientki otrzymałam również numer telefonu do nabywcy. Pozwoliłam sobie zadzwonić. Zapytałam tej osoby na jakiej podstawie posługuje się mim logo oraz moim dziełem – czyli pismem o oświadczeniu o obniżeniu ceny, które ma łącznie 4 strony. I teraz uwaga będzie hit tej sprawy – osoba (czyli nabywca) mówi mi, że pismo to zostało stworzone przez Kancelarię i że Kancelaria będzie się ze mną kontaktować……. Na usta cisnęło mi się, że ciężko mi będzie zadzwonić samej do siebie ponieważ logo stanowi moją własność. Zaskoczę was – sytuacja miała miejsce ponad tydzień temu i do tej pory Kancelaria nabywcy się ze mną nie skontaktowała pomimo, że w imieniu mojej klientki wystosowałam stanowisko merytoryczne w tej sprawie.

Teraz to co was interesuje – jakie kroki podjęłam.

Jak chronić swoje prawa autorskie

To co zrobiłam w pierwszej kolejność to wystosowałam do tej osoby wezwanie do zaprzestania naruszania moich praw autorskich.

W takim piśmie nie dość, że wzywamy do zaprzestania naruszania praw autorskich możemy domagać się odszkodowania czy nawet wpłaty na określony cel.

Ja w swoim piśmie zobowiązałam się do zaprzestania dalszych kroków prawnych np. pozwu sądowego jeśli osoba wskaże skąd weszła w posiadanie mojego utworu objętego prawami autorskimi.

Wraz z moim znajomym Rzecznikiem Patentowym Mikołajem Lech rozpoczęłam procedurę rejestracji znaku towarowego. O rejestracji znaku towarowego możecie poczytać we wpisie – Jak chronić nazwę przydomka hodowlanego? Prawnik radzi

To jednak nie jest koniec wydarzeń tego tygodnia.

Skontaktowała się ze mną klientka, która otrzymała namiary na mnie z mojego Oddziału ZKWP. Pani chciała dowiedzieć się o swoich uprawnieniach w przypadku wystąpienia wady u psa którego nabyła.

Klientka przesłała mi umowę jaką zawarła z hodowcą – i uwaga tu kolejne zaskoczenie – jest to moja umowa a raczej szkic umowy który następnie dostosowuje do moich klientów. Przyznam, że znów się zdenerwowałam. Przeszukałam bazę swoich klientów i okazało się, że hodowca który posłużył się ów umową kontaktował się ze mną w celu zakupu umów przygotowanych przez Kancelarię, jednak po przesłaniu oferty umów nie skorzystał z niej i nasza współpraca nie doszła do skutku.

Zapytacie co w tej sprawie zrobiłam? Jeszcze nic z wyjątkiem zgłoszenia do mojego Oddziału bo o losie ten hodowca również jest z mojego oddziału. Przyznam, że mam za dużo na głowie aby walczyć z całym światem. Jednak umowy tworzone przez moją Kancelarię nadal stanowią moje prawa autorskie i nie mogą być rozpowszechniane.

To chyba na tyle 😉 Obyście nie mieli takich problemów.

Jeśli chcecie dowiedzieć się o ochronie zdjęć posłuchajcie wywiadu z mec. Karoliną Sawicką – Wizerunek psa na zdjęciach, ochrona zdjęć hodowcy, czyli wywiad z adw. Karoliną Sawicką autorką bloga Prawy Profil

Was zapraszam do odwiedzenia zakładki Szkolenia oraz do poczytania o moim najnowszym projekcie Szkolenie online – “ABC prawne wizyty w gabinecie weterynaryjnym, czyli prawa i obowiązki właściciela pacjenta”

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Aga 3 lutego, 2021 o 18:41

    Pani Mecenas, mam nadzieję, że osoba projektującą dla Pani logo przekazała Pani również za cenę stwórzenią loga również prawa autorskie? Bez specjalnej klauzuli o przekazaniu prawa do dzieła i swobodnego dysponowania nim, nabyła Pani jedynie logo bez praw autorskich.
    Pozdrowiam

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 3 lutego, 2021 o 18:55

    Pani Agnieszko,

    Dziękuję za komentarz 🙂
    Oczywiście że mam wszystkie formalności dopełnione w tym zakresie 🙂

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

    Ryszard 3 lutego, 2021 o 18:52

    Witam, to trudna ,dziwna i raczej spodziewana sytuacja w naszej społeczności kynologicznej… Teoretycznie… ja, hodowca ,sprzedając szczenięta wraz z umową ( zamówioną ,zakupioną i opłaconą u Pani) ” rozpowszechniam ” ją wśród ” Kowalskich , Iksińskich” ,którzy umowę wraz z metryką schowają do szuflady, ale z kolei sprzedając psa ” do hodowli “, daję im na tacy ciekawą, profesjonalną treść umowy kupna-sprzedaży lub np.krycia ,którą wielu ” oszczędnych ” hodowców z pewnością postanowi wykorzystać w pełni lub w nieco zmienionej formie… W naszych realiach, gdzie jeden drugiemu podkrada nawet zdjęcia szczeniąt, dorosłych psów , treść ogłoszeń i reklam to prawdopodobieństwo ” zapożyczenia ” treści umowy graniczy wręcz z pewnością … To przykre i żałosne,ale może jest sposób na zabezpieczenie naszych umów? Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 3 lutego, 2021 o 18:57

    Dzień dobry Panie Ryszardzie,

    Dziękuję za komentarz 🙂
    Moje umowy są chronione moim prawem autorskim i nikt z wyjątkiem osoby która je nabyła nie ma prawa z nich korzystać.
    Osoba która “przepisze” taką umowę narusza moje prawa autorskie.
    Akurat w opisanym przypadku to osoba posługująca się moja umowa powtórzyła nawet ilość kropek które pozostawiam moim klientom do wypełnienia 😂😂 także to jest przykład gdzie tylko usunięto logo mojej kancelarii o dopisek że hodowla jest pod moją opieką prawną.

    Prawa autorskie w sposób wystarczający chronią umowy – pytanie czy będzie się chciało twórcy dochodzić uprawnień 🙂

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

    Jadwiga Mrówska 16 lutego, 2021 o 13:46

    Uwielbiam Pani bloga, jest taki ciekawy, czytelny i wciągający, pozdrawiam serdecznie 🙂

    Odpowiedz

    Agnieszka Łyp-Chmielewska 16 lutego, 2021 o 14:38

    Dziękuję dziękuję bardzo 🙂

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: