Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się +48 799 030 205

Czy hodowca odpowiada za wszystko – kilka słów o rękojmi

Agnieszka Łyp-Chmielewska10 grudnia 201820 komentarzy

Odpowiedzialność za wady pas – nowa moda wśród nabywców.

Odpowiedzialność za wady psa jest tematem, który spędza ostatnimi czasy sen z powiek hodowców. Zarówno na szkoleniach jak i w codziennej pracy jest to najbardziej popularny temat – czyli fachowo nazywając rękojmia za wady sprzedaży psa. Jak już wiecie ze wcześniejszych wpisów, pies zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt oraz kodeksem cywilnym traktowany jest jako rzecz – precyzyjnie ujmując jako żyjąca istota do której zastosowanie mają przepisy o rzeczach.

Podstawowe pytanie na jakie należy odpowiedzieć to CZYM W OGÓLE JEST TA RĘKOJMIA ZA WADY?

Rękojmia za wady sprzedaży opisana jest w kodeksie cywilnym – art. 556 i nast. – Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).”

Poprzez zwrot rękojmia za wady fizyczne lub prawne nasz ustawodawca rozumie odpowiedzialność sprzedającego względem kupującego.

Podstawy odpowiedzialności sprzedającego:

  • obarczony towar ma wady fizyczne,
  • obarczony towar ma wady prawne.

Wady fizyczne:

Nasz kodeks cywilny wskazuje jedynie przykładowo, co należy rozumieć przez wadę fizyczną rzeczy sprzedanej. I tak, rzecz jest niezgodna z umową, a więc obarczona wadą fizyczną gdy:

  1. nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;
  2. nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór;
  3. nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;
  4. została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.

Wszystkie powyższe ustawowe przykłady mają odpowiednie zastosowanie do sprzedaży psa, drodzy Hodowcy.

Wady prawne:

Są to zazwyczaj mało popularne wady przy sprzedaży psa, ale warto o nich krótko wspomnieć. Wady prawne to np. sprzedaż psa, który nie stanowił własności sprzedawcy, sprzedaż psa bez poinformowania nabywcy, że pies ma współwłaściciela, sprzedaż psa zajętego przez postępowanie egzekucyjne.

Wadami tymi, nie będziemy poświęcać w tym miejscu za dużo czasu, ponieważ są to sytuacje marginalne.

Zasady odpowiedzialności sprzedającego

W pismach procesowych oraz w pozwach z zakresu kynologii często spotykam się z określeniem – hodowca w świetle przepisów kodeksu cywilnego ponosi odpowiedzialność absolutną na zasadach rękojmi za wady sprzedaży. O co tak naprawdę chodzi w tym zdaniu?

A o to, że zgodnie z kodeksem cywilnym, rękojmi za wady nie można wyłączyć ani ograniczyć przy sprzedaży między profesjonalistami a konsumentami. Inna sytuacja ma miejsce, gdy sprzedaż będzie między dwoma hodowcami – tutaj jak najbardziej możliwe jest ograniczenie a nawet wyłączenie rękojmi za wady.

W tym miejscu, muszę napisać jedną ważną rzecz dla każdego hodowcy – OGRANICZENIE W UMOWIE Z NABYWCĄ WYŁĄCZAJĄCE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA WADY PSA JEST NIESKUTECZNE I NIEZGODNE Z PRZEPISAMI KODEKSU CYWILNEGO. Ale o tym będzie jeszcze sporo wpisów, to dopiero krótki początek cyklu o rękojmi.

Odpowiedzialność absolutna – czy zawsze?

Sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili.

Definicja zawarta w artykule 559 k.c. określa, za jakie wady odpowiedzialny jest sprzedawca. Aby można było mówić o odpowiedzialności z tytułu rękojmi:

  • wada musi istnieć w chwili wydania towaru – w naszym przypadku psa lub szczeniaka,
  • wada wynika z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w chwili wydania nabywcy

Czy hodowca odpowiada za wszystko – OCZYWIŚCIE, ŻE NIE!

Odpowiadać możemy, jako hodowcy, wyłącznie za schorzenie istniejące w chwili wydania szczeniaka/psa lub z przyczyn w nim tkwiących. O czym tutaj mowa – a wyłącznie o chorobach genetycznych czy też wadach wrodzonych.

Spokojnie Drodzy Czytelnicy, tutaj tylko krótki wstęp o tym – śledźcie na bieżącą kategorię „odpowiedzialność za wady psa”, będzie się tam regularnie pojawiał cały cykl o rękojmi teraz to tylko początek 🙂

Co na początek Hodowca powinien zapamiętać z tego wpisu:

  1. hodowca traktowany jest jako sprzedający w świetle kodeksu cywilnego,
  2. hodowca odpowiada za wady fizyczne i wady prawne sprzedanego towaru,
  3. rękojmi za wady nie można wyłączyć ani ograniczyć w sprzedaży z konsumentem – czyli zwykłym kupującym,
  4. ograniczenie lub wyłączenie rękojmi możliwe jest w sprzedaży pomiędzy hodowcami,
  5. odpowiedzialność tylko za wady istniejące w chwili wydania towaru.

Póki co więcej z tego wpisu pamiętać nie musisz 🙂

Zapraszam Cię również do wpisu http://psiparagraf.pl/abc-umowy-sprzedazy-cz-1/ gdzie wyjaśniam tajniki poszczególnych postanowień umowy sprzedaży.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 799 030 205
e-mail: kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu

{ 20 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Kasia Luty 8, 2019 o 21:20

Pani Agnieszko, bardzo ciekawy i interesujący wpis 🙂
Chciałabym się tylko upewnić czy hodowca odpowiada za schorzenia które są wadą genetyczną np. Wnętrstwo? Czy nabywca ma prawo do rekojmy z tytułu uwidocznienia się wady genetycznej, która wystąpiła po dokonaniu zakupu i przekazania praw własności?
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Luty 11, 2019 o 11:21

Witam serdecznie Pani Kasiu,
wszystko zależy od tego czy w chwili zbycia oba jądra były w mosznej czy też nie oraz czy w umowie zostało to w sposób prawidłowy zastrzeżone. Jeśli jądro nie jest w mosznej w chwili sprzedaży to ja zalecam wpisanie tego w umowę, aby nie było wątpliwości. Sprzedający nie odpowiada za wady o których nabywca wiedział w chwili sprzedaży. Zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego sprzedawca odpowiada za wady istniejące w chwili sprzedaży lub powstałe z przyczyn tkwiących w przedmiocie sprzedaży w chwili przeniesienia własności – jeśli mówimy o chorobie genetycznej to istnieje ona od chwili narodzin (a nawet i wcześniej). Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje Pani na komentarz ale weekend miałam zapracowany treningami z psami. W razie pytań dalszych zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam

Odpowiedz

Małgorzata Luty 19, 2019 o 09:06

Witam
Od ponad 2 lat toczy się sprawa o rękojmie za zakupionego z hodowli psa. W umowie jest napisane, ze pies na wystawy i do hodowli. Juz w wieku 5-6 miesięcy uwidoczniła się łukowatość kręgosłupa, ale hodowca mówił ze pies rosnie. Na pierwszej międzynarodowej wystawie, jeden z hodowców zwrócił mi uwagę, ze coś jest nie tak. Badania zrobiłam w wieku 15 miesięcy i 23 miesiécy. Okazało się ze jest spondyloza 4 cięzka . Wpis jest w rodowodzie suki zrobiony przez dr n wet J.Siembiedę. wg biegego suka nie moze byc hodowlana , ale w zkwp nie ma wymogu badan na spondylozé i hodowca nie posiada takich badañ. swoich suk .Nie dostarczyl do sádu badan reproduktora miotu. Chcialam ugodowo jakás rekompensate za psa, nie zgodzilam sie aby wrocila do hodowli, wymaga szczegolnej opieki i w mojej rodzinie jej to zapewniamy.Poczatkowo hodowca wyrazil wolé, ale nagle sié wycofal i od 2 lat borykam sié z rozprawami w odleglym miescie /SR wg umowy/. Suka jest na lekach przeciwbolowych i przeciwzapalnych. Narazie ruchowo jest sprawna poniewaz bardzo o nia dbamy, ale hodowcy to nie interesuje, a wyroku jak nie ma tak nie ma. Hod0owca staral sie usilnie w sadzie wskazac kupujacego jako winnego tej chorobie. Kazdy weterynarz zapewnial mnie,ze spondyloza ma podloze genetyczne. Nie winilam hodowcy, ale oczekiwalam rekompensaty za kalekiego psa. Na chwile obecna to juz wojna. Cena za suke to 3,5 tys zl plus dojaz ok 600 km w jedna strone do hodowcy. Hodowca w niczym nie pomogl, nie doradzil i nie interesuje sie suka. Teraz jeszcze zamiast na leczenie to musze wydawac na sady, a mozna bylo zalatwic to polubownie./ tak jak w innych hodowlach – pety sie zdarzaja/ . Czy wygram te sprawe ? pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Luty 22, 2019 o 08:07

Witam serdecznie Pani Małgorzato, nie znając akt sprawy ani dokumentacji medycznej nie mogę ocenić czy Pani sprawa jest do wygrania, ewentualnie jakie są szanse na pozytywne lub negatywne rozstrzygnięcie. Pozdrawiam

Odpowiedz

Anna Kwiecień 14, 2019 o 08:27

Witam ,jestem hodowcą , mam zapytanie > czy nabwca może zacząć leczyć psa po zakupie bez poinformowania o tym hodowcy ?? Nabywca poinformował mnie po pewnym czasie , że pies (w tym wypadku Buldog Francuski ) robił luźne stolce po przyjeździe do nowego domu , (u mnie jednak nie było takich problemów ) , pomijając fakty weterynarz wysyłał badania do laboratorium i wyszły u pieska kokcydia i lambia ) >> nazbierała się niezła sumka , nabywca wszystko podsumował – nawet koszty dojazdu do lecznicy i zakup mopa parowego .
Gdyby poinformował mnie wcześniej , zarządała bym zwrotu psa i leczenie go u siebie , proszę mi odpowiedzieć , czy można w ten sposób postępować i czy ja teraz mam zwrócić koszt leczenia , który opiewa na sumę prawie 1400 zł ??

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Kwiecień 15, 2019 o 15:48

Witam serdecznie Pani Aniu,
jak rozumiem nabywca nie informował wcześniej o problemach z psem? Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu cywilnego w zakresie rękojmi nabywca winien poinformować sprzedającego o istnieniu wady w momencie jej wykrycia. W oparciu o art 566 kodeksu cywilnego nabywca może żądać zwrotu nakładów poniesionych w związku z istnieniem wady. Jednakże w Pani przypadku należałoby się zastanowić w oparciu o art 559 k.c. czy opisane schorzenie jest wadą za którą może Pani ponosić odpowiedzialność. Pisząc mniej prawniczo – należy się zastanowić czy pies mógł zarazić się kokcydią i lambią w innym miejscu aniżeli pani hodowla i czy mogło to nastąpić po wydaniu psa nabywcy.
Po więcej informacji zapraszam do bezpośredniego kontaktu ze mną, ponieważ potrzebowałaby od Pani jeszcze więcej opisu stanu faktycznego. Pozdrawiam Aga

Odpowiedz

Małgorzata Maj 16, 2019 o 07:58

Witam,
Jestem hodowcą. 15.04 2019 sprzedałam szczeniaczka rodzinie, która mieszka w Niemczech. Maluszek był kilkakrotnie odrobaczony, trzykrotnie zaszczepiony + szczepienie na wściekliznę ( wszystko zgodnie z książeczką zdrowia ) . Wyjeżdżając do nowego domu był w doskonałej formie ( przed wyjazdem oglądał go weterynarz ).
Po przyjeździe do nowego domu ( kontakt email, oststni 28,04), wszystko z maluchem w porządku. 07.05.2019 dostałam telefon, że maluszek nie żyje. Na moje pytania jak i dlaczego ? Przysłali rachunek z kliniki w której pies przebywał dobę i zdiagnozowano u niego parwowirozę, robaczycę i biegunkę i po jednym dniu pies zmarł. Dzień wcześniej podobno pies wymiotował i dlatego znalazł się w klinice. Na moje pytania o wyniki badań, wypis z kliniki, Pani zareagowała wizytą u prawnika (?)
Dodam, że na rachunku z kliniki nie ma danych psa, którego sprzedałam ( imienia, przydomka, nr.chip, daty urodzenia). Czy w takim przypadku hodowca odpowiada z ramienia rękojmi ?
Bardzo proszę o pomoc Małgorzata

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Maj 16, 2019 o 16:34

Dzień dobry pani Małgorzato jestem do 20 maja na urlopie. Odpisze po powrocie na pani pytania. Pozdrawiam słonecznie Adw Agnieszka Łyp Chmielewska

Odpowiedz

Aneta Wrzesień 5, 2019 o 07:48

Dzień dobry mamy podobną sytuację, tyle że my byliśmy dynię 30 sierpnia wieczorem a 2 września rano trafiła do kliniki z ciężka parwowiroza. Podjęliśmy leczenie godnie z zaleceniami z kliniki, pojechaliśmy po surowice, niestety 4 września piesek odszedł. Czy w takie sytuacji mo zna mówić o roszczeniach z tytułu rękojmi? Oprócz mostu psa 1300 zł ponieslismy koszty leczenia, a sunia była w naszym domu tylko 2 doby:( tak nam teraz ciężko zwłaszcza córce którą oddała na sunia swoje kieszonkowe-oszczednosci zycia. I po 2 dniach na zawsze straciła sunia na którą czekała 2 lata.
Będę wdzięczna za informację.

Odpowiedz

Aneta Wrzesień 5, 2019 o 07:49

My kupiliśmy sunię..

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Wrzesień 6, 2019 o 13:47

Witam serdecznie,

bardzo dziękuje za komentarz.

W mojej ocenie przy tak krótkim czasie rozwój wirusa nastąpił prawdopodobnie w hodowli. Hodowca odpowiada za wady, które istniały w chwili wydania psa.
Proszę się skonsultować w tym zakresie również z lekarzem weterynarii z zapytaniem czy możliwe było aby pies zaraził się wirusem już po odebraniu go z hodowli.

pozdrawiam

Odpowiedz

Magdalena Lipiec 19, 2019 o 21:12

Dzień dobry, mam pytanie kupiłam 19.05.19 zdrową jak wynikał
suczkę rasy maltańczyk. Nestety weterynarz usłyszała szmery podczas szczepienia i 19. 07.19 po badaniu echo serca została zdjagnozowana wrodzona wada serca – ubytek w przegrodzie komorowej VSD. Jest to wada nie operacyjna z racji wielkości suczki. Lekarz powiedział że wiąże się ta wada ze zdecydowanie krótszym życiem, częstymi konsultacjami kardiologicznymi i lekami, a to wszystko to koszty sam piesek też nie był tani bo kosztował 1500.Czy w takiej sytuacji mogę pociągnąć hodowce do jakiś odpowiedzialności. Pozdrawiam Magdalena Malcherek

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Lipiec 25, 2019 o 09:26

Witam serdecznie Pani Magdaleno,

bardzo dziękuje za zainteresowanie moim blogiem.
Proszę o przesłanie na adres mailowy kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu dokumentacji medycznej psa. Jeśli lekarz weterynarii wskazuje jednoznacznie, że jest to wada wrodzona w mojej ocenie powstają roszczenia oparte o rękojmie. Czy nabyła Pani psa ze Związku Kynologicznego w Polsce? W przypadku gdy piesek pochodzi z hodowli z ZKWP radziłabym konsultacje z lekarzem weterynarii który uprawniony jest do wystawiania certyfikatów badań serca, czyli lekarzem specjalistom kardiologiem.
W razie pytań pozostaję do Pani dyspozycji.
pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Katarzyna Lipiec 26, 2019 o 21:34

Co w sytuacji, kiedy oddałam psa przekonana o jego pochodzeniu i rasie (nieświadoma, że jest mieszańcem) i nie zawarłam umowy, a nowi właściciele chcą go oddać. ? Nie mam też potwierdzenia, że przyjęłam od nich jakąkolwiek kwotę za rzeczy które oddałam wraz z psem (tzw wyprawka). Psa nie mogę przyjąć ze względów zdrowotnych. Czy nowi właściciele mogą wysunąć do mnie jakieś roszczenia?

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Lipiec 29, 2019 o 07:20

Dzień dobry Pani Katarzyno,
Z przedstawionego opisu nie bardzo rozumiem zaistniała sytuację. Proszę o szerszy opis najlepiej na mojego maila kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu

Odpowiedz

Alicja Sierpień 8, 2019 o 09:14

Dzień dobry!
Czy mogłaby Pani napisać, w jakim terminie nabywca psa może dochodzić uprawnień z rękojmi od hodowcy?
6 lipca br. kupiłam trzymiesięcznego szczeniaka, u którego lekarz weterynarii stwierdził wczoraj, to jest 7 sierpnia br, wnętrostwo. Hodowca nie poinformował mnie o schorzeniu. Lekarz powiedział mi, że rękojmia na wadę u psa wygasa po miesiącu, co oznacza, że w związku z upływem tego terminu, nie będę mogła dochodzić roszczenia polegającego na obniżeniu ceny.
Czy jednak zgodnie z art. 568 § 1 Kodeksu Cywilnego rękojmia nie wygasa po upływie dwóch lat? W jednej z Pani odpowiedzi na komentarz Czytelniczki wyczytałam, że w przypadku sprzedaży psa jest on traktowany jak rzecz ruchoma?
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Sierpień 8, 2019 o 09:20

Witam serdecznie 🙂

okres rękojmi trwa 2 lata od dnia odebrania przez Panią pieska.
W świetle obowiązujących przepisów do sprzedaży psa zastosowanie mają ogólne przepisy o sprzedaży, w tym przepisy o rękojmi.
Przepisy prawa przyznają, że pies jest istotą żywą, odczuwa strach, ból, ale zastosowanie do niego odpowiednio mają przepisy jak o rzeczach.
Jasnym jest, że zwierzę nie można zniszczyć tak jak rzecz ruchomą (co jest jednym z przywilejów właściciela), ale można ją zbyć w drodze sprzedaży czy np. darowizny i zastosowanie do tej czynności odpowiednio mają przepisy kodeksu cywilnego.

Odpowiedz

Agata Wrzesień 5, 2019 o 09:05

Dzień dobry,

W jaki sposób najlepiej dochodzić zwrotu kosztów leczenia psa od hodowcy? Powinnam wysłać hodowcy pismo w tej sprawie czy raczej wnieść pozew do sądu? Wysłałam kilka smsów do hodowcy zawiadamiając go o potrzebie leczenia psa, ale odpisał mi że nie zamierza pokryć tych wydatków.

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Wrzesień 6, 2019 o 13:44

Witam serdecznie Pani Agato,

bardzo dziękuje za komentarz.
Przepisy kodeksu cywilnego nie wskazują w jaki sposób nabywca winien złożyć oświadczenie o skorzystaniu z wybranego uprawnienia z rękojmi.
Ja zawsze zalecam, aby wystosować pismo i nadać je za pomocą poczty polskiej, tak aby został dowód nadania.

pozdrawiam

Odpowiedz

Marysia Wrzesień 27, 2019 o 01:44

Witam zakupiłam psa zgodnie z trescia ogloszenia m.in.”zdrowy i bez wad” z hodowli zarejestrowanej w ZKwP „na odleglosc”. Ogloszenie-> Korespondencja-> przelew-> nadanie przez osobę pośredniczącą Zielona Góra-trójmiasto(dokumenty mialy byc w poniedzialek nadane poczta)-> po dotarciu pieska na miejsce zauważyłam brzydka ranę pod okiem wielkości ok.1x1cm od razu na messengerze poinformowałam o tym hodowle wraz ze zdjęciem odpowiedź otrzymalam „nie zauważyłam tego wczesniej, może stało mu się to w trakcie zabawy”. Następnego dnia udałam się do weterynarza, pobrał wymaz, zalecił smarowanie antybiotykiem, po południu wynik: m.in: histiocytoma nadkazona bakteryjnie i inne medyczne okreslenia. O wyniku poinformowałam hodowce, która powiedziała, że w takim razie ona mi już robi przelew zwrotny za pieska I spróbuje mu zorganizować transport powrotny. Na co się nie zgodzilam i wyprosilam jeden dzień do namysłu. Następnego dnia Pani zadzwoniła i powiedziała, że skoro nie chce jej oddać psa to ona mi nie da jego dokumentów, A kiedy zaproponowalam obniżenie kosztu psa odpowiedziała, że chyba jestem śmieszna jeżeli myślę że ona z tego powodu powinna mi oddawać jakiekolwiek pieniądze. Że ona tego niezataila tylko uznała za nieistotne, bo po ludzku w Hodowlach takie rzeczy się zdarzają A ona myślała, że to się żagli, zejdzie stropem I będzie ok. Następnego dnia weterynarz przysłał mi opis wizyty wraz z opisem wyniku, który od razu przekazałam do hodowcy. Poszukalam artykułów na które się powolalam aby Dac czas właścicielce hodowli czas na doslanie mi dokumentów, po tej interwencji zostały wczoraj nadane i dziś do mnie dotarły(W piśmie poprosiłam o załączenie kopii protokołu miotu, który otrzymalam) na protokole mój pies widnieje jako jedyny w miocie z „niezarosnietym ciemiaczkiem” o czym hodowca nie śmiała mnie poinformować, mało tego pies widniał w ogłoszeniach jako pies idealny na wystawy I nadający się do hodowli, A cena jak twierdzi teraz właścicielką była cena tylko na kolanka. Mimo, że podczas pytania o cene otrzymałam odpowiedź 2200 I nie było to doprecyzowania nigdzie czy to cena do hodowli czy na kolanka”. Po przeczytaniu napisałam wiadomość, że zataiła przede mną wadę psa I, że jest to oszustwo bo pies widniał jako zdrowy i bez wad posiadam print screeny ogłoszeń I konwersacji przed zakupem. Na moja wiadomość odniosła się tylko, że co zmiany pod oczkiem wszelkie ustalenia zostaną podjęte po zakończeniu leczenia (które nawiasem mówiąc mogą ciągnąć się od 6 tyg(okres zagojenia)do 3 miesiecy-ewentualna interwencja chirurgiczna, A cały czas koszta badań ponosze ja, A nawet w nieskończoność bo zmiany mogą nawracać lub się zezlosliwic Ale to tylko w ok10% przypadkach. Co mam robic? Czy w przypadku wezwania jej do odpowiedzialnosci moge ubiegac sie zwrotu kosztow np porad prawnych?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska z siedzibą w Dąbrowie Górniczej.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: