Agnieszka Łyp Chmielewska

adwokat

Z zawodu jestem prawnikiem, a z pasji hodowcą, czynnym zawodnikiem agility, miłośnikiem rasy corgi. Kancelarię adwokacką prowadzę w Dąbrowie Górniczej przy ul. Sienkiewicza 14...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się +48 799 030 205

Czy hodowca odpowiada za wszystko – kilka słów o rękojmi

Agnieszka Łyp-Chmielewska10 grudnia 20186 komentarzy

Odpowiedzialność za wady pas – nowa moda wśród nabywców.

Odpowiedzialność za wady psa jest tematem, który spędza ostatnimi czasy sen z powiek hodowców. Zarówno na szkoleniach jak i w codziennej pracy jest to najbardziej popularny temat – czyli fachowo nazywając rękojmia za wady sprzedaży psa. Jak już wiecie ze wcześniejszych wpisów, pies zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt oraz kodeksem cywilnym traktowany jest jako rzecz – precyzyjnie ujmując jako żyjąca istota do której zastosowanie mają przepisy o rzeczach.

Podstawowe pytanie na jakie należy odpowiedzieć to CZYM W OGÓLE JEST TA RĘKOJMIA ZA WADY?

Rękojmia za wady sprzedaży opisana jest w kodeksie cywilnym – art. 556 i nast. – Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).”

Poprzez zwrot rękojmia za wady fizyczne lub prawne nasz ustawodawca rozumie odpowiedzialność sprzedającego względem kupującego.

Podstawy odpowiedzialności sprzedającego:

  • obarczony towar ma wady fizyczne,
  • obarczony towar ma wady prawne.

Wady fizyczne:

Nasz kodeks cywilny wskazuje jedynie przykładowo, co należy rozumieć przez wadę fizyczną rzeczy sprzedanej. I tak, rzecz jest niezgodna z umową, a więc obarczona wadą fizyczną gdy:

  1. nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;
  2. nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór;
  3. nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;
  4. została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.

Wszystkie powyższe ustawowe przykłady mają odpowiednie zastosowanie do sprzedaży psa, drodzy Hodowcy.

Wady prawne:

Są to zazwyczaj mało popularne wady przy sprzedaży psa, ale warto o nich krótko wspomnieć. Wady prawne to np. sprzedaż psa, który nie stanowił własności sprzedawcy, sprzedaż psa bez poinformowania nabywcy, że pies ma współwłaściciela, sprzedaż psa zajętego przez postępowanie egzekucyjne.

Wadami tymi, nie będziemy poświęcać w tym miejscu za dużo czasu, ponieważ są to sytuacje marginalne.

Zasady odpowiedzialności sprzedającego

W pismach procesowych oraz w pozwach z zakresu kynologii często spotykam się z określeniem – hodowca w świetle przepisów kodeksu cywilnego ponosi odpowiedzialność absolutną na zasadach rękojmi za wady sprzedaży. O co tak naprawdę chodzi w tym zdaniu?

A o to, że zgodnie z kodeksem cywilnym, rękojmi za wady nie można wyłączyć ani ograniczyć przy sprzedaży między profesjonalistami a konsumentami. Inna sytuacja ma miejsce, gdy sprzedaż będzie między dwoma hodowcami – tutaj jak najbardziej możliwe jest ograniczenie a nawet wyłączenie rękojmi za wady.

W tym miejscu, muszę napisać jedną ważną rzecz dla każdego hodowcy – OGRANICZENIE W UMOWIE Z NABYWCĄ WYŁĄCZAJĄCE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA WADY PSA JEST NIESKUTECZNE I NIEZGODNE Z PRZEPISAMI KODEKSU CYWILNEGO. Ale o tym będzie jeszcze sporo wpisów, to dopiero krótki początek cyklu o rękojmi.

Odpowiedzialność absolutna – czy zawsze?

Sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili.

Definicja zawarta w artykule 559 k.c. określa, za jakie wady odpowiedzialny jest sprzedawca. Aby można było mówić o odpowiedzialności z tytułu rękojmi:

  • wada musi istnieć w chwili wydania towaru – w naszym przypadku psa lub szczeniaka,
  • wada wynika z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w chwili wydania nabywcy

Czy hodowca odpowiada za wszystko – OCZYWIŚCIE, ŻE NIE!

Odpowiadać możemy, jako hodowcy, wyłącznie za schorzenie istniejące w chwili wydania szczeniaka/psa lub z przyczyn w nim tkwiących. O czym tutaj mowa – a wyłącznie o chorobach genetycznych czy też wadach wrodzonych.

Spokojnie Drodzy Czytelnicy, tutaj tylko krótki wstęp o tym – śledźcie na bieżącą kategorię „odpowiedzialność za wady psa”, będzie się tam regularnie pojawiał cały cykl o rękojmi teraz to tylko początek 🙂

Co na początek Hodowca powinien zapamiętać z tego wpisu:

  1. hodowca traktowany jest jako sprzedający w świetle kodeksu cywilnego,
  2. hodowca odpowiada za wady fizyczne i wady prawne sprzedanego towaru,
  3. rękojmi za wady nie można wyłączyć ani ograniczyć w sprzedaży z konsumentem – czyli zwykłym kupującym,
  4. ograniczenie lub wyłączenie rękojmi możliwe jest w sprzedaży pomiędzy hodowcami,
  5. odpowiedzialność tylko za wady istniejące w chwili wydania towaru.

Póki co więcej z tego wpisu pamiętać nie musisz 🙂

Zapraszam Cię również do wpisu http://psiparagraf.pl/abc-umowy-sprzedazy-cz-1/ gdzie wyjaśniam tajniki poszczególnych postanowień umowy sprzedaży.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 799 030 205
e-mail: kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Kasia Luty 8, 2019 o 21:20

Pani Agnieszko, bardzo ciekawy i interesujący wpis 🙂
Chciałabym się tylko upewnić czy hodowca odpowiada za schorzenia które są wadą genetyczną np. Wnętrstwo? Czy nabywca ma prawo do rekojmy z tytułu uwidocznienia się wady genetycznej, która wystąpiła po dokonaniu zakupu i przekazania praw własności?
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Luty 11, 2019 o 11:21

Witam serdecznie Pani Kasiu,
wszystko zależy od tego czy w chwili zbycia oba jądra były w mosznej czy też nie oraz czy w umowie zostało to w sposób prawidłowy zastrzeżone. Jeśli jądro nie jest w mosznej w chwili sprzedaży to ja zalecam wpisanie tego w umowę, aby nie było wątpliwości. Sprzedający nie odpowiada za wady o których nabywca wiedział w chwili sprzedaży. Zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego sprzedawca odpowiada za wady istniejące w chwili sprzedaży lub powstałe z przyczyn tkwiących w przedmiocie sprzedaży w chwili przeniesienia własności – jeśli mówimy o chorobie genetycznej to istnieje ona od chwili narodzin (a nawet i wcześniej). Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje Pani na komentarz ale weekend miałam zapracowany treningami z psami. W razie pytań dalszych zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam

Odpowiedz

Małgorzata Luty 19, 2019 o 09:06

Witam
Od ponad 2 lat toczy się sprawa o rękojmie za zakupionego z hodowli psa. W umowie jest napisane, ze pies na wystawy i do hodowli. Juz w wieku 5-6 miesięcy uwidoczniła się łukowatość kręgosłupa, ale hodowca mówił ze pies rosnie. Na pierwszej międzynarodowej wystawie, jeden z hodowców zwrócił mi uwagę, ze coś jest nie tak. Badania zrobiłam w wieku 15 miesięcy i 23 miesiécy. Okazało się ze jest spondyloza 4 cięzka . Wpis jest w rodowodzie suki zrobiony przez dr n wet J.Siembiedę. wg biegego suka nie moze byc hodowlana , ale w zkwp nie ma wymogu badan na spondylozé i hodowca nie posiada takich badañ. swoich suk .Nie dostarczyl do sádu badan reproduktora miotu. Chcialam ugodowo jakás rekompensate za psa, nie zgodzilam sie aby wrocila do hodowli, wymaga szczegolnej opieki i w mojej rodzinie jej to zapewniamy.Poczatkowo hodowca wyrazil wolé, ale nagle sié wycofal i od 2 lat borykam sié z rozprawami w odleglym miescie /SR wg umowy/. Suka jest na lekach przeciwbolowych i przeciwzapalnych. Narazie ruchowo jest sprawna poniewaz bardzo o nia dbamy, ale hodowcy to nie interesuje, a wyroku jak nie ma tak nie ma. Hod0owca staral sie usilnie w sadzie wskazac kupujacego jako winnego tej chorobie. Kazdy weterynarz zapewnial mnie,ze spondyloza ma podloze genetyczne. Nie winilam hodowcy, ale oczekiwalam rekompensaty za kalekiego psa. Na chwile obecna to juz wojna. Cena za suke to 3,5 tys zl plus dojaz ok 600 km w jedna strone do hodowcy. Hodowca w niczym nie pomogl, nie doradzil i nie interesuje sie suka. Teraz jeszcze zamiast na leczenie to musze wydawac na sady, a mozna bylo zalatwic to polubownie./ tak jak w innych hodowlach – pety sie zdarzaja/ . Czy wygram te sprawe ? pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Luty 22, 2019 o 08:07

Witam serdecznie Pani Małgorzato, nie znając akt sprawy ani dokumentacji medycznej nie mogę ocenić czy Pani sprawa jest do wygrania, ewentualnie jakie są szanse na pozytywne lub negatywne rozstrzygnięcie. Pozdrawiam

Odpowiedz

Anna Kwiecień 14, 2019 o 08:27

Witam ,jestem hodowcą , mam zapytanie > czy nabwca może zacząć leczyć psa po zakupie bez poinformowania o tym hodowcy ?? Nabywca poinformował mnie po pewnym czasie , że pies (w tym wypadku Buldog Francuski ) robił luźne stolce po przyjeździe do nowego domu , (u mnie jednak nie było takich problemów ) , pomijając fakty weterynarz wysyłał badania do laboratorium i wyszły u pieska kokcydia i lambia ) >> nazbierała się niezła sumka , nabywca wszystko podsumował – nawet koszty dojazdu do lecznicy i zakup mopa parowego .
Gdyby poinformował mnie wcześniej , zarządała bym zwrotu psa i leczenie go u siebie , proszę mi odpowiedzieć , czy można w ten sposób postępować i czy ja teraz mam zwrócić koszt leczenia , który opiewa na sumę prawie 1400 zł ??

Odpowiedz

Agnieszka Łyp-Chmielewska Kwiecień 15, 2019 o 15:48

Witam serdecznie Pani Aniu,
jak rozumiem nabywca nie informował wcześniej o problemach z psem? Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu cywilnego w zakresie rękojmi nabywca winien poinformować sprzedającego o istnieniu wady w momencie jej wykrycia. W oparciu o art 566 kodeksu cywilnego nabywca może żądać zwrotu nakładów poniesionych w związku z istnieniem wady. Jednakże w Pani przypadku należałoby się zastanowić w oparciu o art 559 k.c. czy opisane schorzenie jest wadą za którą może Pani ponosić odpowiedzialność. Pisząc mniej prawniczo – należy się zastanowić czy pies mógł zarazić się kokcydią i lambią w innym miejscu aniżeli pani hodowla i czy mogło to nastąpić po wydaniu psa nabywcy.
Po więcej informacji zapraszam do bezpośredniego kontaktu ze mną, ponieważ potrzebowałaby od Pani jeszcze więcej opisu stanu faktycznego. Pozdrawiam Aga

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Prawa Kynologicznego Adwokat Agnieszka Łyp-Chmielewska z siedzibą w Dąbrowie Górniczej.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria-kynologiczna@adwokatdabrowa.eu.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: